poniedziałek, 15 marca 2010

Trochę przyjemności, trochę rozczarowania - Milka Milk Toffee Pleasure & Joghurt Orange Pleasure (producent Kraft Foods)


Milka wprowadziła nowe limitowane czekolady z serii Pleasure. Nie byłbym sobą gdybym ich nie spróbował. Wybrałem się do najbliższych delikatesów na polowanie na Milk Toffee Pleasure oraz Joghurt Orange Pleasure.  czytaj dalej

Test czytelnika

Pierwszą w kolejce do spróbowania była czekolada z mlecznym kremem i kawowym toffi. Po otwarciu opakowania uderza w nos intensywny zapach kawy. Mnie bardzo smakowała, karmel jest mocno kawowy, czekolada mleczna. Całkiem dobrze to ze sobą współgra. Tę limitkę uznaję za bardzo udaną. Polecam lubiącym mocny aromat kawy.
Spróbowałem jeszcze jednej czekolady z tej serii, a mianowicie Joghurt Orange Pleasure. To niestety była klapa. Bardzo słodkie nadzienie jogurtowe, intensywny pomarańczowy aromat, naprawdę chyba z nim przesadzili i deserowa czekolada. Połączenie tych składników dało niezbyt dobry efekt dla moich kubków smakowych. Nie polecam.

Trzecią z czekolad z tej serii sobie podarowałem, bo miałem już okazję próbować czekoladę z połączeniem musu kakaowego z malinami i nie bylem zachwycony tym smakiem.

==Geo3==

Cena 3,59 zł (Delima)
----------------------
Ocena: 7,5/10 (kawowa), 3/10 (pomarańczowa)

+ ładny design opakowania
+ mocny aromat kawowy
+ ciekawe połączenia smakowe

- cena, wyższa niż pozostałych czekolad Milki
- przesada z aromatem pomarańczowym
- za słodko

(Tytuł od Radara)

5 komentarzy:

  1. Pomaranczowa - klapa.
    Kawowa - przyzwoita.
    Malinowa - dobra!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna jest ta milka z CHILI :D , ale nie wiem czy jeszcze jest na rynku, ponieważ była limitowana, polecam. Kupując ją myślałem, że to jakaś lipa, jakie pozytywne zaskoczenie było po spróbowaniu owej czekolady z prawdziwym chili które paliło delikatnie w język.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z czekolad z toffi polecam Krówkę z Wawela.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm... od wczoraj jem moją tabliczkę kawowej Milki. Jest chyba najlepszą Milką, jaką jadłam (oprócz chilli, tej nie przebije NIC!). Boska!

    OdpowiedzUsuń
  5. Milka z chili jest cudowna! Ale od roku nie widziałam jej w sprzedaży. Mam nadzieję, że Milka powróci do tego pomysłu i ogniste tabliczki zagoszczą na stałe na sklepowych półkach :) Ale pierwsza z testowanych tu czekolad też przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń