piątek, 5 marca 2010

Poczuj smak dzieciństwa, zwalcz traumę - Mleczny start (producent Maspex, dystrybutor Biedronka)


65 groszy – dokładnie tyle kosztuje kubek gęstej kaszki. Może i obrzydliwe, ale da się tym najeść. A może nawet i uróść parę milimetrów.    czytaj dalej

Ustalmy pewne zasady – tego typu rzeczy to zmora mojego dzieciństwa. I z dużym prawdopodobieństwem śmiem twierdzić, że waszego również. Zupy mleczne. Kożuchy na kakale. Kaszka na mleku. Oto top 3 moich kulinarnych koszmarów związanych z mlekiem. Ale... szpinaku kiedyś też nienawidziłem (i wy również). A dziś? Zupa szpinakowa? Nie ma problemu! Szpinakowa bryźda z czosnkiem i zasmażką? Dawać mi to!

Ale wróćmy do tematu. Kaszka na mleku z Biedronki. Przyjemne opakowanie z całą masą informacji o witaminach, minerałach i korzystnym wpływie na rozwój dziecka (hehe, czy oni nie wiedzą, że dzieci nienawidzą takich rzeczy?). i do tego to cudo opracowały w chlubnym Partnerstwie dla Zdrowia aż cztery podmioty: Instytut Matki i Dziecka, Danone, Biedronka i Lubella. To wszystko dla dobra naszych dzieci za jedyne 65 groszy sztuka. Trochę się głupio czuję, jakbym podkradał smakołyk dzieciakowi (ale dzieci przecież nienawidzą kaszki na mleku!).

Różowo - dla dużych dziewczynek

Rzecz jest prościutka do przyrządzenia. Wystarczy zalać proszek wrzątkiem, zamieszać i odczekać aż zgęstnieje. Dostępne są dwa smaki: waniliowy i malinowy. Ten pierwszy dość ohydny, drugi całkiem całkiem dzięki aromatowi i kolorkowi z proszku buraczanego. Kaszka smakuje jak kaszka, co się będę rozpisywać. Tylko desperat lub Żyd na pustyni jest w stanie uznać ten smak za rozkosz dla podniebienia. Mleko ma ciekawy posmak jakby lekkiej spalenizny, pamiętany z dzieciństwa (przedszkole, kolonie letnie, za każdym razem ten swąd spalenizny i gorzki posmak w mleku). Podziałało wspomnieniowo. Chyba zacznę przeglądać stare zdjęcia z wakacji w Pobierowie.

Wiecie co? To nie jest takie złe. Kupiłem trzy razy i ani razu nie wylądowało w wuce.

==Radar==

Cena: 0,65 zł
---------------------
Ocena: 6/10

+ tanio
+ dość pożywne
+ malinowy całkiem jadalny
+ witaminy i inne cuda

- kaszka na mleku? łeee
- dziwny posmaczek w tle

22 komentarze:

  1. Bzdura,
    zupy mleczne, kożuchy na kakale (to w ogóle można tak odmieniać? ;p) i kaszka na mleku to moje ulubione jedzenie w dzieciństwie!

    A ściągnąć własnoręcznie kożuch z ciepłego mleka - bezcenne ;)

    Oglądałam kiedyś tę kaszkę, ale gdy zobaczyłam skład zrezygnowałam z zakupu - już nawet nie pamiętam co to było, ale może zawartość cukru?

    OdpowiedzUsuń
  2. Naziyah podobno nie można odmieniać i zgadzam się z Tobą od zawsze lubiłam te wszystkie kaszki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kożuch na mleku? BLE!

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu widziałem jeszcze kaszkę bananową na półce. Da się zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjemne opakowanie? Moje pierwsze skojarzenie to proszek do prania...;)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam kaszki malinowe i kiedyś kupiłam tą. była najpaskudniejszą rzeczą jaką jadlam. uwielbiam kaszki bobovita, aż sobie chyba kupię z tego wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. bananowa dużo lepsza od malinowej! waniliowej nie jadłam, więc nie wiem jak smakuje. w każdym razie, z malinową zawsze mam problem, bo nie gęstnieje tak jak powinna i jest jakaś lurowata (mimo, że wody używam tyle samo, co do bananowej).

    niewiadomo jak dobre to to nie jest :) coś w rodzaju 'gorącego kubka' - z braku laku można zjeść. szybka przekąska, jeśli się długo pracuje przy kompie i nie ma czasu na zrobienie czegoś bardziej wykwintgeo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziecko skwitowało to w ten sposób "Mama kaszka pyszna ale....daj żyć" ;0)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie ta kaszka jest paskudna, a jestem w stanie spożyć wsio, co jest na mleku, nawet z kożuchem. Biedronkowej kaszce smaku brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. poczuj zapach trawki

    OdpowiedzUsuń
  12. Ponieważ swego czasu na nowo polubiłam się z kaszkami, to żeby zaoszczędzić na Bebiko czy Bobovicie (nie pamiętam nazw), mama kupiła te z Biedronki.
    Przez pierwsze kilka opakowań nawet je jadłam bez marudzenia ale z czasem zaczęłam wpajać mamie by mi ich więcej nie kupowała.

    Powód:
    Smakowały mi chemią, nic mlekiem nic maliną, nic bananem, nic wanilią, samą chemią i cukrem.

    Dlatego wolę droższe kaszki typowo dla bobasków, ponieważ one prędzej smakują truskawkami i mlekiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi tam nie przypadło zbytnio do gustu,

    Autorze zrób test - wybierz najlepsze mięso do Hamburgerów :D

    OdpowiedzUsuń
  14. "Uróść" ? "Kakale" ?

    hahaha

    OdpowiedzUsuń
  15. Kaszki są pyszne.Przypominają smakije,tyle że są na ciepło-co stanowi akurat atut,szczególnie w mrożny, zimowy poranek.

    OdpowiedzUsuń
  16. ale są też bananowe, wiem bo jadłem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. waniliowa jest boska, reszta średnia, ojjj Panie Autorze mamy inne smaki

    OdpowiedzUsuń
  18. Raz spróbowałam bananowej. Ale więcej nie kupię. Not good

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam te kaszki. szczególnie malinową i bananową! dzień bez kaszki to dzień stracony. :) (żartuje) ale na serio ta przekąska jest sycąca, smaczna, taki deserek na szybko ale można się najeść.

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja jestem jakaś inna, bo uwielbiam wszystkie tego rodzaju kaszki na mleko i co rusz się jakąś zajadam; tą którą gotowała mi mamusia też lubiłam - gęsta, cienka warstwa na talerzyku i do tego syrop malinowy, pychotka (nie było kożucha i nie było przypalone, może dlatego nie przeżywałam traumy)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jest złe, ale bananowe smakuje jak wyrobione z sekretnych zasobów obrzydliwości UFO...

    OdpowiedzUsuń
  22. dzis chyba po 69 groszy są.
    wcześniej byly w 4pakach w cenie 3.
    teraz są w trzypakach z wafelkami zbozowymi.

    smaki: waniliowa, bananowa, malinowa, czekoladowo - orzechowa.
    ta ostatnia mi nie smakuje, pozostale wcinam z przyjemnoscia.
    Korzucha na mlaku i kakao nienawidzilem,
    ale przypalona, slodzona kasza manna (koniecznie na mleku) zeskrobywana z dna garnka to dla mnie prawdziwy przysmak.

    jesli komus smakuje ta kaszka czekoladowo - orzechowa, to się mozemy zaminic za dowolną inną. (moj email to 01www na interii)

    aha, i potwierdzam, ze kaszki mają po przygotowaniu różną konsystencję, mimo tej samej ilości wody. Ja czasem dodaje nawet mleka, bo lubię jak jest rzadka - taka do picia.
    Jogurty - te gęstsze tez pijam, dopiero koncówke wyjadam lyzeczka.

    OdpowiedzUsuń