wtorek, 23 marca 2010

Piwko, tyś mą wybranką!


Nie, nie, ankieta nie zaginęła, bez obaw. Co prawda zmiana szablonu spowodowała jej wysyłkę w kosmos, ale wcześniej zrobiłem skrina i wyniki się zachowały. A oto wnioski.   czytaj dalej

Ulubionym napojem pitym na randkach jest... piwo. Domyślam się, że na tę opcję głosowali przede wszystkim (a może wyłącznie?) panowie, zaś panie wybierały pozostałe. Z tych pozostałych na drugim miejscu uplasowały się wino drinki, a za nimi wino i cola. Najmniej osób głosowało na wodę (pewnie, kto by tam pił wodę na randce?). Kilkadziesiąt osób zaznaczyło „inne”. Ciekawym, co to za napoje?

I jeszcze jedna rzecz dotycząca zwycięzcy. Wiecie, to trochę krępujące, kiedy po wypiciu dwóch półlitrowych szklanek zaczyna się regularnie kursować do wc. W dodatku może być źle odebrane przez partnerkę, która – uwaga, chłopaki – nie jest waszym KUMPLEM i ma nieco inny próg tolerancji. Dlatego sugeruję rozważyć picie mniej wymagających napojów. Choćby winko jest ok, bo nalewają go w niewielkiej ilości, a można się nim wprowadzić w odpowiedni stan (czytaj: poprawić swoją elokwencję).

Oto szczegółowe wyniki na archiwalnym zrzucie.


Dzięki za głosowanie i proszę do następnego!

==Radar==

Zdjęcie uroczej pary: sxc.hu

15 komentarzy:

  1. trudno, jeżeli obydwoje randkowiczów pije piwo, to i on i ona latają do wc, więc jest zrozumienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie trzeba od razu z kufli półlitrowych pić, a np zaprosić damę na mini degustację w szklankach 0.3 litra smacznego piwa z małych browarów :)
    W ten sposób nawet mojej kobiecie piwo posmakowało.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemysław - to sytuacja idealna, ale zauważ, że:
    1)kobiety mają jakiś inny smak do piwa, np. nie lubią pszenicy (jak można!!!) albo każą sobie dolać soczku (łeee)
    2)polska norma to taka, że w danym mieście knajpy leją tylko przemysłowe sikacze, a jak uda się znaleźć coś lepszego, to kosztuje 10 zł za 0,33. nie każdy ma Spiża pod nosem :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Moi kumple też często proszą o sok do piwa,ale Reds'a to już nie wypiją, bo dla bab.Ostatnio zauważyłem,że lepiej umawiać się na herbatę/kawę niż na piwo.Dziewczyna nie bierze nas za "alkoholika", a jeśli idziemy do niej do domu to przy okazji można się najeść :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Panowie, panowie, skąd takie informacje, że kobiety nie lubią piwa? To jakis mit - żadna z moich koleżanek nie pogardzi szklanką dobrego złocistego trunku. No chyba, że mówimy o panienkach, które się kreują na "takie delikatne i kobiece" i boją sie, że picie piwa im image zepsuje. Aha, jakby ktos pytał, płeć żeńska pecherze też posiada i do toalety chadza również ;-)
    Pozdrawiam - wierna czytelniczka bloga.
    PS. Co do piwa z sokiem - Guinness z sokiem porzeczkowym jest ciekawym doswiadczeniem, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję, że czytelniczki nie poczuły się urażone tym powieleniem stereotypu; jednak myślę, że nie chodzi o mit o "delikatnej kobiecie", tylko o smak piwa, który dla kobiet jest mniej atrakcyjny (co innego wino). nie chcę uogólniać, ale wicie-rozumicie, tak to już jest :)

    a sok dolewany do piwa ma za zadanie zneutralizować jego rzeczywisty smak, co jest już profanacją; co innego piwo, które zawiera sok dodawany w procesie produkcji, np. Wiśnia w piwie lub różne belgijskie wynalazki

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie! Wino za 20 zł za 0,7 jest czymś lepszym od blonda trapistów? A gdzie tam!!
    Może czas najwyższy odczarować opinię o piwie jako o napoju do taniego upodlenia się?

    Bardzo teraz uproszczę ale wino kojarzy się elegancją. Tylko tyle i aż tyle ;)

    Radrze: cena za lampkę wina w byle jakiej knajpie też chyba koło dychy oscyluje, a piwnym szczytem luksusu jest coraz częściej ostatnio w restauracjach spotykany Paulaner

    OdpowiedzUsuń
  8. no, ja piwa mówiąc wprost nie znoszę(Dog in the fog był wyjątkiem), a jeśli ktoś, z kim poszłam na randkę zamówiłby piwo to byłby skończony. Chyba że byłoby to faktycznie jakieś piwo z wyższej półki, raczej do degustacji niż pół litra bladych sików.

    A co do tej opcji 'inne' - mi zdarzało się pić kawę, czekoladę, albo nawet mleko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no i masz mnie, kompletnie zapomniałem o napojach gorących! ale wstyd :/

    a nawiązując do pierwszego akapitu - trzeba być strasznie uważnym na pierwszej randce, taki drobiazg mógłby pogrążyć znajomość :P. a jeszcze mnie ciekawi, co robisz w takiej sytuacji: wstajesz i wychodzisz, czy odczekujesz tę godzinkę zgrzytając zębami i złorzecząc w myślach?

    OdpowiedzUsuń
  10. No widzisz jak to jest z randkami. A raczej z kobietami ;).


    @naziyah: a czemu piwa nie znosisz? Smak, zapach? Czy jeszcze coś innego?

    OdpowiedzUsuń
  11. Na drugim miejscu w ankiecie są drinki a nie wino, a zostały olane...piwem. A czy piwo z sokiem to już drink?

    OdpowiedzUsuń
  12. masz rację, biję się w piersi.

    piwo z sokiem to nie drink, drink musi zawierać alkohol wysokoprocentowy

    OdpowiedzUsuń
  13. ad inne. Jest cała gama wysokoprocentowych alkoholi, wystarczająco eleganckich (i drogich) żeby nawet w średnich ilościach nie tworzyły obrazu alkoholika. Jako dziewczynka przepadam za bardzo słodkimi procentami czyli likierami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rany, co za bzdury tu wypisujecie. Autorze, bądź łaskaw i nie podawaj wyssanych z palca, niczym nie podpartych informacji. Wśród kobiet, jak i wśród mężczyzn zdarzają się osobniki nie lubiące piwa, nie masz prawa formułować żadnej reguły. Ja mógłbym powiedzieć, że większość kobiet lubi piwo,bo taka jest większość moich koleżanek. A kobieta, która powyżej przyznała, że facet który na randce zamawia piwo jest skończony sama jest skończoną idiotką, skoro dzięki takiemu szczegółowi skreśla znajomość.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wolałbym żyć dalej w przeświadczeniu, że picie piwa to męska rzecz :) Nie traktujmy wniosków z ankiety ze śmiertelną powagą, to przecież zabawa, a nie badanie naukowe.

    OdpowiedzUsuń