poniedziałek, 15 marca 2010

Liczi ulubionym owocem egzotycznym czytelników FFE

Śnieg sypie za oknem, a my tu o owocach z egzotycznych krajów... Ostatnia ankieta załapała się na wzmożony ruch na blogu, stąd duże liczby - aż 636 głosów! Łał, tego jeszcze nie było. A pytałem o Wasz ulubiony owoc z grupki dość mało jeszcze znanych, sprzedawanych w Polsce od nie tak dawna. Wyszło na to, że króluje liczi, nazwywane też chińską śliwką. Owoc w kolczastej skorupce, z wielką pestką. Ale ten smak... Chyba wiem, skąd to pierwsze miejsce.   czytaj dalej

A na miejscu drugim pamelo. Szczerze mówiąc nie rozumiem, skąd ten sukces. Mnie pamelo nie smakują, mają w sobie coś nieprzyjemnego. I wyglądają jak zmutowane grejpfruty :) Na podium załapało się jeszcze awokado, mój faworyt. Uwielbiam i z cytrynką, i bez, pokrojone na paseczki jako zakąska lub rozsmarowane na bułce. Mniam.

Walkę z czołówką nawiązały jeszcze papaja i kaki, a na szarym końcu kumkwat i karambola. Przyznam się, że tych owoców sam nigdy nie próbowałem. Trzeba to nadrobić!

Oto szczegóły głosowania:


Dzięki za poświęcony czas i zapraszam do ciągle aktywnej ankiety o pićku na randkach oraz do kolejnych, które już rodzą się w mojej głowie ;)

==Radar==

7 komentarzy:

  1. Pamelo czy pomelo? Markety piszą pomelo, wikipedia też.
    Jak się trafi słodkie i nie suche to jest bardzo smaczny owoc.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co zauważyłem to obie nazwy są powszechne, na hasło "pamelo" też sporo znajdziesz w googlu :)

    Właśnie ta suchość mnie odrzuca i taka gąbczastość. Może trafiłem na niedojrzałe, albo źle przechowywane?

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.googlefight.com/index.php?lang=en_GB&word1=pomelo&word2=pamelo

    Pamelo nadrabia piosenką Tercetu Egzotycznego "Pamelo żegnaj". :)

    Poprawna nazwa to zdecydowanie "pomelo"

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamelo jest chyba pierwowzorem genetycznym grapefruita tj. z pamelo wymutował grapefruit

    OdpowiedzUsuń
  5. Sądzę, że duża popularność liczi wiąże się z tym, że jest po prostu najbardziej znane. Sądzę, że niektórych z tych owoców z ankiety (jak nie większości) niektórzy nawet nie widzieli na oczy (np. ja;)

    OdpowiedzUsuń
  6. liczi, hura! wprawdzie nigdy nie jadłam, ale to jeden z moich ulubionych zapachów w żelach pod prysznic, hm. a kumkwat to dziecię szatana, przy krojeniu tylko czyha na chwilę nieuwagi i hops, po palcu. czołem. pamiętam o sprawozdaniu z żywienia Belgów, ale najpierw napiszę jednak pierwszy rozdział licencjata :| sorry. czołem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sugerowałbym spróbować mangostanu. Wygląda tak: http://cyklamen.blox.pl/resource/mangosteen1.jpg Ma jedną wadę - drogi a część jadalna mała. ale ten smak! - zdecydowanie najlepszy owoc jaki jadłem. Bywa w Kauflandzie

    OdpowiedzUsuń