wtorek, 16 marca 2010

Którędy do Bolonii? – Kociołek do syta boloński (producent Agros Nova)


Spaghetti bolognese to jedno z najprostszych dań włoskich, jakie można sobie przyrządzić w domowych warunkach. Pytanie, po co kupować konserwę? Odpowiedź: po tym teście już wiem, że nie warto.   czytaj dalej

To już trzeci kociołek, który wziąłem do spróbowania. I niestety najgorszy ze wszystkich. Nie tak powinno smakować spaghetti bolognese, panowie!


Porównując skład Kociołka bolońskiego z klasycznym przepisem na spaghetti bolognese trudno się do czegoś przyczepić. Jest makaron, mielone mięso, sos pomidorowy, cebula, przyprawy. Trudno zepsuć coś tak banalnego, a jednak Łowiczowi się udało. Makaron jest gruby i rozmiękły. Sos glutowaty od zagęszczacza, do tego zbyt ostry. Jasne, że wg przepisu należy dodać czosnek, ale to nie ma być czosnek ostry, tylko aromatyczny. W sosie Kociołka czuję tylko nieprzyjemną ostrość (czyżby używali słynnego chińskiego czosnku, który nie posiada żadnego aromatu?) i jakieś gryzące przyprawy, zamiast relaksującej nuty oregano i rozmarynu. Co do mięsa – jest w porządku; jak w innych kociołkach, to najmocniejszy punkt programu. Szkoda tylko, że tak go mało. Jako danie Kociołek boloński mocno rozczarowuje i nie polecam jego zakupu.

==Radar==

Cena: 6,49 zł (Tesco)
-------------------
Ocena: 5/10

+ przyzwoite mięso
+ ładne opakowanie

- niewłaściwy makaron
- zbyt ostry sos
- nie pachnie jak włoska potrawa

13 komentarzy:

  1. przeraża mnie ta konsystencja :/

    OdpowiedzUsuń
  2. mnie przeraża ilość sosu względem makaronu, bo to raczej jak jakaś zupa wygląda.
    lepiej samemu zrobić sobie sos do słoików (gorące same się zassają) i mieć w razie pilnej potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sos jest okropny, nie polecam! Zdecydowanie najgorszy z kociołków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie wygląda. Jak jest zamknięty w słoiku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak smakuje reszta tych kociołków?
    Bo opakowanie rzeczywiście kusi.

    OdpowiedzUsuń
  6. "mnie przeraża ilość sosu względem makaronu, bo to raczej jak jakaś zupa wygląda." ---> dokładnie takie samo wrażenie wizualne na mnie robi.



    Tak poza tym o ile wzrok mnie nie myli, to jemy tymi samymi sztućcami z tej samej miski ;] (sztućce w tulipany?)

    OdpowiedzUsuń
  7. już na zdjęciu widać, że ten makaron jest rozlazły jakby go ktoś godzinę gotował. Jadłam kiedyś ten kociołek i NIE POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  8. i do tego ta cena... bardzo wysoka, a w relacji do jakości to już w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  9. odkryłem ten blog przed paroma dniami. Przejrzałem sporo Twoich notek, również tych starawych i muszę przyznać, że pomysł rewelacyjny. Kolejny stały czytelnik się melduje :)

    Damian

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda obrzydliwie. coś takiego na obiad to tylko za karę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy to jest ten sam sos co w sosie do spaghetti Łowicz ( solo, bez niczego ) - bo tamten sos jest całkiem niezły

    OdpowiedzUsuń
  12. w poszukiwaniu czegoś szybkiego i w miarę taniego natknąłem się właśnie na to "cudo"

    zobaczyłem ładny słoiczek na półce i od razu wiedziałem że to właśnie ten szczęściarz wyląduje u mnie na talerzu. Po otwarciu słoiczka zapach był nawet znośny, powiem nawet że się zdziwiłem, no i tu koniec...
    Po podgrzaniu i przełożeniu na talerz wbijam widelec, makaron strasznie rozlazły jakby był przez noc trzymany w zimnej wodzie :(
    dodatki słabe, zero posmaku charakterystycznego dla dobrego spaghetti.
    Jedyne co uratowało kociołek przed wyrzuceniem do kosza po kilku łyżkach to to że byłem desperacko głodny no i mięso które było znośne. I tak nie dałem rady zjeść tego do końca przez strasznie mdły sos. Zdecydowanie NIE POLECAM!

    pozdro
    soir

    OdpowiedzUsuń
  13. NIE POLECAM!

    Wczoraj rzygałem po tym jak kot!

    OdpowiedzUsuń