piątek, 5 marca 2010

Dog In The Fog odchodzi po cichu. R.I.P

Kompania Piwowarska rezygnuje z produkcji piwa Dog In The Fog. To kolejna marka koncernowa, która znika z rynku, bo nie spełniła pokładanych w niej nadziei.   czytaj dalej

Piwo charakteryzowało się miłym, łagodnym smakiem (smooth). Sam czasem je kupowałem, bo mimo wyższej ceny Dog wyróżniał się na tle innych marek Kompanii. Jak przyznaje rzecznik KP, Paweł Kwiatkowski, marka była rentowna, jednak nie osiągnęła oczekiwanej przez firmę sprzedaży. Dzisiejsza Rzeczpospolita podaje, że najpopularniejsze piwo Kompanii, Tyskie, ma 18% udziałów w rynku, a Dog osiągnął zaledwie 1%. Ja się tylko pytam, jaki sens ma porównywanie udziałów piw z zupełnie innych segmentów i kierowanych do innego odbiorcy?

Moim skromnym zdaniem Kompania po raz kolejny strzela sobie w stopę (to już druga stopa, pierwszą był zlikwidowany Browar Belgia; na logikę biorąc, powinni się już przewrócić:)). Likwidując produkcję Doga zubożają swoje portfolio o całkiem oryginalną markę. Wiadomo, że żadne "nietypowe" (czyli nie będące pilsem) piwo nie jest w stanie dogonić sprzedaży Tyskiego czy Lecha, więc rozumowanie Kompanii jest tym bardziej dziwne.

Ale chyba nikt nie będzie płakał, gdy koncern straci trochę rynku na rzecz mniejszych browarów. Konsumenci, którzy kupowali Doga, z pewnością zainteresują się bogatszą ofertą nietypowych piw takich browarów jak Amber czy Ciechan. I bardzo dobrze!

Krótkie wspomnienie z czasów świetności Dog In The Fog:



==Radar==

9 komentarzy:

  1. Faktycznie ostatnio nie można tego piwka znaleźć na sklepowych półkach. A szkoda, bo swego czasu chętnie je popijałem.

    Który Ciechan ma podobny "smooth" smak ? Albo jakiś inny trunek z małego browaru?

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat uważam, że ta reklama była niesmaczna. Żarty ze śmierci i egzekucji są nie na miejscu. Nie tak wyglądają egzekucje i nie tak mają wyglądać. Hasło może i fajnie gra na skojarzeniach, ale całość była bardzo kontrowersyjna.

    Piwa nie piłam, ale bardzo się cieszę, że ludzie przerzucą się na regionalne, bo może wtedy będzie łatwiej je dostać ;) tzn. ja i tak mam pod nosem sklep "piwa regionalne" ale martwię się, co będzie jak się przeprowadzę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "dog" kojarzy mi sie bardzo pozytywnie i wakacyjnie.. ehh plenery ;]
    i mimo tego, że to produkt koncernowy, w ogóle go tak nie traktowałam.. a że trochę lepiej reklamowany niż wyroby regionalne jakie to ma znaczenie..

    szkoda tego psiaka.. dobry z niego towarzysz był

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie jedyne, co było pzyjemnego w tym piwie to wygląd puszki/butelki, samo piwo mi kompletnie nie smakowało.

    A reklama bardzo udana, zabawna i świeża.

    OdpowiedzUsuń
  5. też mam z tym piwem miłe skojarzenia z lata 2005 roku :) szkoda zamglonego psa, bo to było chyba jedyne piwo które mi w ogóle choć trochę smakowało...

    OdpowiedzUsuń
  6. dołączę się , bo to dobry komentarz - faktycznie, mam same dobre skojarzenia z Dogiem, naprawde smakował inaczej niż większośc koncernowych masówek - jakby szlachetniej, dla mnie zawsze miał posmak czarnej porzeczki, sam nie wiem dlaczego :-) szkoda, sam od jakiegos czasu poszukiwałem bezskutecznie na pólkowych sklepach, podobnie zresztą jak znakomitego fratra dubelka podwójnego - dwa baaaardzo dobre piwa niestety już EOL , ehh co zrobić, życie smakoszowi piwa nie dogadza ... po Tyskie nie sięgnę pomimo że mieszkam w Tychach, to już przy okazji pobytu w rodzinnym Poznaniu nakupię na zapas Noteckiego, pozdr. Qba

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda Doga. Może ktoś zna podobne piwa ?
    A może podobne do ś.p. Magnata, Kapra Królewskiego i.t.p. ?
    j.

    OdpowiedzUsuń
  8. Portfolio KP jest teraz śmieszne. Wszystkie piwa są robione na jedno "kopyto". Może te licencyjne są nieco inne (Miller, Urquell) ale do oryginałów im daleko. Swojego czasu Dębowe się wyróżniało ale od kiedy stało się ulubionym piwem towarzystwa spod sklepu to odechciało mi się wydawać na nie pieniądze (poza tym coś chyba z recepturą namieszali). Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - zacząłem odkrywać małe browary i po piwa "koncernów" w ogóle nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dziwię się klęski skoro wydali krocie na kampanie, gdzie reklamom brakuje podstawowych informacji. Ja dopiero dziś dowiedziałem się, że to było typowo polskie piwo(wysoka cena w pub-ach i reklamy w nastroju brytyjskim skłaniały że to brytyjskie piwo) .Przyznam raz piłem i mi bardzo smakowało, teraz bym do niego wrócił, szczególnie jakbym wiedział o tym że jest produkowane w Polsce.

    OdpowiedzUsuń