czwartek, 11 marca 2010

Ni pies, ni wydra - Cornelius Honig Weizen (producent Sulimar)


Małe i średnie browary coraz chętniej eksperymentują, podsuwając piwoszom nowe smaki. Tym razem browar Cornelius, uznawany przez amatorów złotego trunku za producenta najlepszej polskiej pszenicy, pokusił się o połączenie pszeniczniaka z miodem. Co z tego wyszło?   czytaj dalej

Sulimar powołuje się na bawarskie korzenie swojego produktu. W opisie czytamy, że jest to tradycyjne piwo górnej fermentacji, warzone w miedzianej kadzi przy użyciu miodu akacjowego i specjalnych drożdży, leżakujące od 4 do 6 tygodni. Piwo jest niefiltrowane, prawdopodobnie pasteryzowane (brak informacji, ale wskazuje na to dość długi termin przydatności do spożycia). Sprawdźmy jak smakuje.


Piana – bardzo krótkotrwała, burzliwa i gruba. Po kilkunastu sekundach od stworzenia sporego kożucha, opadła niemal do zera. Kolor – jasnomiodowy, mętny. Spora ilość drobnych bąbelków. Zapach – intensywnie miodowy. Słodycz zdominowała cały aromat. Pierwszy łyk i zaskoczenie. Spodziewałem się słodkości zlepiającej usta, ale jest inaczej. Piwo jest kwaskowate, jakby cytrynowe, nie wyczuwam w ogóle aptecznych akcentów słodu pszenicznego ani, co ciekawe, słodyczy miodu. Miód jest za to obecny w aromacie, z każdym kolejnym łykiem coraz wyraźniejszy, ale ciągle dominuje cytrusowa kwaskowatość.

Honig ma umiarkowane wysycenie, jednak bąbelki pracują do końca. Ostatnia ćwiartka kufla upłynęła pod znakiem dochodzących do głosu nut chlebowych, wydobywających sens użycia słodu pszenicznego. Na dnie nie stwierdziłem osadu drożdżowego. W sumie więc piwo wyszło ciekawe, orzeźwiające, prawie bez goryczki, ale w kategorii miodowych nie dorównuje produktowi browaru Ciechan.


Na koniec ciekawostka. To samo piwo, dwa sklepy znajdujące się w odległości kilku kilometrów. U Ola Honig kosztuje 3,75 i jest to moim zdaniem uczciwa cena. Natomiast w delikatesach Piast – uwaga – ponad 8 zł! Uważajcie, gdzie kupujecie, nie dajcie się naciągnąć.

==Radar==

Cena: 3,75 zł (sklep Olo, Gliwice)
-------------------
Ocena: 7/10

+ ciekawe połączenie miodu i słodu pszenicznego
+ orzeźwiające
+ dobra cena

- ani to miodowe, ani pszeniczne
- słaba piana jak na pszeniczne

5 komentarzy:

  1. Musze sie w koncu wybrac do Olo, bo juz ktorys raz z kolei slysze, ze ma dosc szeroki piwny asortyment.

    Mnie w przypadku Corneliusa zastanawia, czemu oni tak eksponuja te niemieckie nazwy zamiast napisac po polsku "pszeniczne"

    OdpowiedzUsuń
  2. Do autora.
    Piszesz, że nie dorównuje Ciechanowi Miodowemu. Jeszcze dwa miesiące temu bym Ci przybił piątkę, ale teraz... Nie wiem może u mnie się trafiła taka partia towaru, ale Miodowe z Ciechanowa było tak strasznie nagazowane, że nie dało się go pić w dniu otwarcia (no chyba, że metodą Formuły1 czyli potrząsając nim jak szampanem).

    Chętnie czytam Twe opinię o browarach, bo zacząłem jakiś czas temu bawić się w sprzedaż takich piwek regionalnych w sklepie. Widać, że ludziom potrzeba alternatyw dla koncernówek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przetestuj pizzę z pieca kamiennego z Biedronki, wg mnie przebija każdą mrożoną, bo jest tylko chłodzona, polecam :P

    OdpowiedzUsuń
  4. podsyłam ciekawy blog

    http://swiatslodyczy.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie w Piotrkowie czyli w miejscowości produkcji pojawił się raz w Carefourre za.... 2,89 zł (stała cała półka produktów z tego browaru)

    oj nabąblowałem się.... niestety teraz już nie występuje

    w smaku chyba nawet bardziej mi smakuje niż zwykła pszenica

    OdpowiedzUsuń