środa, 24 lutego 2010

Bulionetka + pomysł = groszkowa zupa Radara (producent Knorr oraz Radar)



Od jakiegoś czasu na blogu wyświetla się reklama Bulionetki Knorra. Jako że nie jestem taki, żeby wciskać wam coś, czego sam nie próbowałem, postanowiłem przetestować rzeczony produkt na sobie. A jak zrobić test bulionu w postaci galaretki? Przecież nie zjem go łyżeczką! Więc zrobiłem zupę – zieloną zupę Radara na powitanie wiosny.   czytaj dalej

Zacznijmy od podstawy, czyli Bulionetki. Jako bazę do zup zwykle stosuję Vegetę albo bulion w kostkach. Pomysł Knorra na innowację polega na tym, że płynny bulion wlał do małych plastikowych foremek, w których zastygł na kształt czegoś w rodzaju wołowej galaretki (bo trafił mi się bulion wołowy, kurzego już na półce nie było). Ta „galaretka” ma przyjemny mięsny zapach i z ochotą wyskakuje z opakowania do garnka. Producent zaleca użycie jednej porcji na 1 litr wody. Ja użyłem więcej wody, bo gotuję zawsze pełny garnek zupy na trzy dni, w związku z czym bulion był trochę mniej słony i aromatyczny niż – zapewne – byłby w przypadku zastosowania właściwej proporcji. Ale mnie to nie przeszkadza, zawsze wolę zupę dosolić, niż męczyć się ze zbyt słoną cieczą, której już się uratować nie da.


 A teraz o zupie. Pogoda zrobiła się piękna, zatęskniłem za wiosną, więc zupa będzie bardzo zielona i bardzo wiosenna (a nawet letnia, ale nie czepiajmy się szczegółów). Nie wiem jak wy, ale ja po prostu kocham groszek zielony! Nie ma nic przyjemniejszego od uczucia rozgryzania lekko podgotowanych zielonych kuleczek. Więc zupa groszkowa. Oczywiście używamy do jej zrobienia groszku mrożonego, w żadnym wypadku konserwowego z puszki, który jest ohydny w porównaniu ze świeżym. Jako że jest to zupa małoskładnikowa, trzeba zainwestować w dobre ziemniaki, których będzie w zupie sporo. Ważnym składnikiem jest też koperek. Aby zupa była gęstsza, dołożyłem kilka różyczek brokuła (wolałbym cukinię, ale w sklepie akurat nie mieli). Aby trochę całość urozmaicić kolorystycznie, dodałem odrobinę marchewki.

Przygotowanie: do wrzącej wody wrzucamy Bulionetkę, a jak się rozpuści - pokrojone w duże kawałki ziemniaki oraz brokuły. Niech się to gotuje aż do zmięknięcia warzyw (jeśli dajecie świeżą marchewkę, to na początku, jeśli z mrożonki, trochę później). Dodałem jeszcze połówkę dużej cebuli, którą po ugotowaniu wyrzuciłem (ma tylko oddać wywarowi swój smak i witaminy). Teraz pora na posiekany koperek oraz odrobinę suszonej natki pietruszki, więcej przypraw nie potrzeba! Kiedy już wszystko jest ugotowane, wsypujemy opakowanie mrożonego groszku i zostawiamy pod przykryciem na kilkanaście minut. Nie należy już zupy gotować, żeby groszek nie stwardniał, w zupełności wystarczy mu gorąca zawartość garnka. 


 I to wszystko! Odrobina masła na wierzch talerza (nie ma sensu robić zasmażki, śmietana też nie bardzo jest tu potrzebna) i można wcinać. Ja byłem w siódmym niebie – a wy? Też spróbujcie!

==Radar==

Cena Bulionetki: 2,09 zł (Carrefour)
-------------------
Ocena: 8/10

+ mięsny smak i zapach
+ wygodne opakowanie
+ wydajne porcje
+ zawiera mniej soli niż typowe kostki bulionowe

- cena – jak na dwie saszetki dość drogo
- w ofercie brak bulionu bezmięsnego

9 komentarzy:

  1. Heh...jebie mi tu perfidną reklamą...

    OdpowiedzUsuń
  2. To, że to forum kulinarne, nie oznacza, że musisz rzucać mięchem.

    OdpowiedzUsuń
  3. jako że świeży/mrożony groszek uwielbiam również, i podobnie zatęskniło mi się za wiosną zupie daje ZIELONE światło :)
    chociaż ta żelatynkowa konsystencja bulionu nadal do mnie nie przemawia.. chyba po prostu muszę w końcu spróbować

    OdpowiedzUsuń
  4. pragnę zauważyć, iż bulionetka drobiowa jest praktycznie niedostępna w Krakowie. tuż po pojawieniu się jej na rynku, była w każdym sklepie. teraz ciężko dostać ją nawet w hipermarkecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Stanowczo do spróbowania jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. ogolnie to knorr ssie, bo po 1: co niemiecko-holenderska firma wie o polskich przysmakach a po 2: w 90% produktow jest glutaminian sodu co dla mnie jest oszustwem smaku.

    OdpowiedzUsuń
  7. to prawda Winiary >>> Knorr od zawsze.

    OdpowiedzUsuń