czwartek, 28 stycznia 2010

Wiele hałasu o nic? - Warnijskie piwo z orkiszem wielozbożowe (producent Browar Kormoran)


O tym piwie plotkowało się na forach branżowych już na długo przed jego grudniową premierą. Miała być rewelacja, jedyne takie piwo w Polsce. I jest, ale niekoniecznie rewelacja.   czytaj dalej

Nazwa robocza brzmiała Osiem zbóż, bo do wyprodukowania Warnijskiego (a to z kolei lokalna nazwa Warmii) użyto aż ośmiu słodów: jęczmiennego, orkiszowego, pszenicznego, owsianego, z płaskurki, żytniego, z pszenżyta i karmelowego. Nie ma co, ta wyliczanka robi wrażenie, jednak pytanie, po co to wszystko? Z przyjemnością wręczę złotego dukata temu, kto będzie w stanie te wszystkie smaki zlokalizować i określić, jaką rolę pełnią w całości. Moim zdaniem piwowar z olsztyńskiego browaru przedobrzył. Oprócz efektu marketingowego nie osiągnięto nic, co by to piwo wyróżniało od produktów innych lokalnych browarów. Mnie smak Warnijskiego nie przekonał. Nie potrafię nawet go opisać. Jest taki... niewyraźny, nijaki. Trochę przypomina średnio udane Żywe. Aby być uczciwym, próbowałem dwie butelki w sporym odstępie czasu. Pierwsza próba nawet była udana, smak wydawał mi się interesujący. Za to druga to kompletna klapa, ledwo to piwo zmęczyłem. Nie wyróżnia się ani kolorem, ani pienistością, po prostu rozczarowuje.

Zupełnie inna rzecz to wygląd butelki. Warnijskie prezentuje się naprawdę ładnie i wyjątkowo na tle typowych piwnych etykiet. Nie ma tu błyszczących złotem liter, koron, herbów ani dat sięgających średniowiecza. Jest za to wysmakowany malarsko widoczek i schludna czcionka. Na kontrze trochę informacji o rzekomych (czy jakiś instytut to zbadał?) wartościach zdrowotnych produktu. Znalazła się też informacja o naturalnym osadzie i zmętnieniu – jednak testowane przeze mnie Warnijskie było doskonale klarowne, co również mnie rozczarowało.


Podsumowując, Warnijskie więcej obiecuje niż oferuje. Para poszła w gwizdek. Wolałbym, żeby Kormoran zrobił dobrego pszeniczniaka (albo po prostu piwo orkiszowe - to zboże jest ostatnio bardzo modne) niż bawił się w mieszanie zbóż, z którego nic nie wynika. Jednak plus za próbę zrobienia czegoś nowego się należy i dlatego ocena końcowa będzie z dodatkową połóweczką.

==Radar==

Cena: ok. 5 zł (ale można kupić taniej)
---------------------
Ocena: 6,5/10

+ próba stworzenia czegoś zupełnie nowego
+estetyczna i oryginalna etykieta

- nieciekawy smak
- nie wiadomo tak do końca jak to piwo traktować – jak hybrydę?

6 komentarzy:

  1. Boże jaka nędzna podróba Gastrofazy! Nie mozna było wymyślić czegoś samemu??? Proponuję wszystkim czytelnikom poczytać mistrza www. gastrofaza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja znam lepsze sposoby na reklamę niż negatywne komentarze, i co mi zrobisz?

    Przepraszam, że robię nędzną podróbę bloga, który przez 4 lata istnienia dorobił się 27 wpisów. Łał, co za wynik. Pójdę w kącik popłakać.

    Pozdro, radar

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh no przepraszam, że urazilam twórcę. Poniosło mnie, fakt. Zostało mi wytłumaczone, że jednak te dwa blogi mają inną formułę i jak mawia mój kolega" nie zgadzam się z Tobą, ale juz się pogódźmy" cofam swoje slowa i już się nie czepiam.
    A jeżeli chodzi o ilosć wpisów - no cóz, mimo wszystko jednak liczy się jakosć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Radara nie można urazić, można go najwyżej wkurwić. Ale do wkurwienia było jeszcze daleko.

    Czepiać się należy, jeśli są błędy we wpisach - takie czepialstwo vel konstruktywną krytykę przyjmuję z otwartymi ramionami. A jeśli ktoś oczekuje czegoś innego... cóż, od tego jest internet, żeby znaleźć sobie to, co ci najbardziej odpowiada.

    Nic złego się nie stało, przynajmniej poznałem nowy blog (nowy, bo wcześniej nie znałem) i jego twórcę, który okazał więcej taktu niż jego fan;)

    Peace & love, radar

    OdpowiedzUsuń
  5. bzdura. Autor ma chyba upośledzone kubki smakowe. Owszem, nie sposób wyczuć każdego słodu z osobna. Ale po co? "Z przyjemnością wręczę złotego dukata temu, kto będzie w stanie te wszystkie smaki zlokalizować i określić, jaką rolę pełnią w całości." Wybacz ale po co przeciętny smakosz piwa ma lokalizować te smaki? Dla mnie ważne jest to, że Warnijski trunek idealnie wypełnia lukę smakową między klasycznymi lagerami a piwami pszenicznymi. Owszem, można zwyczajnie czepialsko napisać, że piwo jest "nijakie". "Za to druga to kompletna klapa, ledwo to piwo zmęczyłem. Nie wyróżnia się ani kolorem, ani pienistością, po prostu rozczarowuje." - to jest kropka nad i tej nędznej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z przedmówcą - tendencyjna, słaba recenzja napisana na "polecenie" dużych...Piwo jest naprawdę niezłe i zasługuje na szacunek jako świetny "wypełniacz" pszeniczniaki - lagery. Dobre piwo i słowa uznania dla producenta (Kormoran).

    OdpowiedzUsuń