środa, 20 stycznia 2010

Słoń w składzie czekolady - Côte d’Or mleczna z karmelizowanymi migdałami okraszona szczyptą soli (producent Kraft Foods, Belgia)


Już sama nazwa zachęca do wrzucenia tego smakołyku do koszyka. Skusiłam się na próbę, mimo że na ogół nie odpowiada mi smak wyrobów Côte d’Or, no, po prostu jest w nim coś, co mnie nie przekonuje. Nie zmienia to faktu, że to słodycze bardzo dobrej jakości, lider na rynku czekolad z dodatkami – półki w supermarkecie uginają się pod rozmaitymi odmianami, z których najbardziej belgijska jest chyba ta z herbatnikami Speculoos.  czytaj dalej

Po rozpakowaniu rarytasu ukazuje się jakże miły oczom widok – całe migdały w karmelu, zalane czekoladą, a w każdym czekoladowym okienku słonik, trademark Côte d’Or. Po wgryzieniu się w słodkości konstatujemy, że czekolada jest gęsta, przyjemnie kremowa i stanowi wymarzone tło dla migdałów, które wraz ze swoją karmelową skorupką możemy sobie rozkosznie pochrupać. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma głównymi elementami wyczuwalna jest wspomniana szczypta soli, która całkiem zgrabnie równoważy słodycz czekolady i karmelu. Tu należy wspomnieć, że Belgowie bardzo chętnie eksperymentują z różnymi rzeczami, których raczej nie spodziewałabym się znaleźć w czekoladzie – poznałam się już ze smakołykami z dodatkiem soli morskiej, czarnego pieprzu (to mój faworyt) i papryki, nie mówiąc o takich klasykach jak całe płatki dzikiej róży. Same zaś słodkie dzieła Côte d’Or finezją i smakiem niewiele ustępują takim mistrzom jak doskonałe i ręcznie zdobione wyroby Neuhausu czy Godivy, za które zapłacimy w firmowym sklepie (takie specjały niekoniecznie znajdziemy na supermarketowej półce obok czekolady ze słonikiem) sporo więcej (za cenę 200-gramowej tabliczki Côte d’Or można nabyć dwie pralinki).


Oprócz mlecznej tabliczki z migdałami w karmelu mamy do wyboru tabliczkę gorzką z migdałami. Gdybym mogła coś zmienić, otuliłabym karmelowym płaszczykiem raczej orzechy w gorzkiej czekoladzie, a te w i tak słodkiej, mlecznej, zostawiła w spokoju. Ale z drugiej strony, podwójnie słodka wersja ma swój niezaprzeczalny urok i potrafi zdziałać cuda, od biedy zastąpi seans u psychoterapeuty.

==Niśka== (korespondencja z Mons, Belgia)

Cena: ok. 2,5 euro/200g (Match)
--------------
Ocena: 8,5/10

+ najprawdziwsze, całe migdały
+ migdały w karmelu przyjemnie chrupią
+ szczypta soli – ciekawe doświadczenie w czekoladzie
+ gęsta, treściwa czekolada
+ rozsądny stosunek ceny do jakości

- trochę jednak za słodko
- charakterystyczny posmak typowy dla Côte d’Or, który nie wszystkim podejdzie

2 komentarze:

  1. polskiego "słonika" nie jadłam ale belgijski wymiata :D co roku mam dostawę od cioci :D

    OdpowiedzUsuń
  2. najlepszy od wielu lat niezmienny,pyszny smak belgijskiej czekolady

    OdpowiedzUsuń