sobota, 16 stycznia 2010

Słodki maluch – Eire piwo naturalne Noteckie (producent Browar Czarnków)


Nie można nie polubić tych malutkich butelek używanych przez browar w Czarnkowie. I tych wzruszająco staromodnych etykiet. Dobrze, że również zawartość jest warta lubienia, a nawet kochania!  czytaj dalej

Najpierw było Noteckie niepasteryzowane, które mi bardzo przypadło do gustu. Przyszła więc pora na polecane przez paru czytelników Eire. Jak nazwa wskazuje, jest to wariacja na temat ciemnego piwa irlandzkiego. Piłem już podobne, warzone przez browar Krajan, ale drugie podejście do ich Irlandzkiego było nieudane. Ciekawe czy w przypadku Eire też tak będzie? Bo debiut tego małego piwka z Czarnkowa został przyjęty życzliwie przez moje receptory smakowe i żołądek.


Eire jest ciemne, koloru mocnej herbaty, pod światło wpada w brąz, nie w rubin. Piana przyzwoita po nalaniu, dość długo wytrzymała na powierzchni, redukując się powoli. Wysycenie odpowiednie, delikatne. Zapach... lekko owocowa nuta, słodkawy. Smak: mmm, słodki, łagodny, delikatny. Co ciekawe, w składzie mamy tylko słód jęczmienny, chmiel, wodę i drożdże – żadnego cukru ani słodzika. Wierzę na słowo, że ta słodycz jest dziełem natury, a nie jakiegoś ukrytego dodatku. Mała butelka oznacza, że piwo nie zdąży zmęczyć, ani stracić smaku pod wpływem temperatury i powietrza. W sam raz na małe co nieco po południu lub wieczorem.

Cena: 2,70 zł
------------------
Ocena: 8,5/10

+ słodkie i łagodne
+ urocza butelka i etykieta

- czy ta słodycz na pewno została osiągnięta naturalnymi środkami? (to pytanie mnie dręczy)

6 komentarzy:

  1. piłem ich piwko (to i jasne) intensywnie w Święta. w Piotrze i Pawle była promocja i można było kupić 6pak. wychodziło 1,89 za butelkę, którą później oddaje się do sklepu, więc to super piwko kosztowało 1,49 :)

    przepyszne jasne mi zdecydowanie bardziej podchodzi, można pić i pić. ciemne po 3 buteleczkach zasładza na maksa, ale ze słodkawych ciemnych to jest chyba najlepsze na rynku.
    niedługo napiszę o nich u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty z Czarnkowa w Szczecińskim Realu kosztują 1,49 już z kaucją. Po oddaniu butelki jeszcze mniej. Zdarza się że na środku marketu stoi spora piramida skrzynek, które przez klientów opróżniane są błyskawicznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie je popijam czytając- jak dla mnie najlepsze polskie piwo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pewne wątpliwości. Czy faktycznie chodzi o Eire czy może po prostu Fire od ang. Ogień, czyli że niby piwo jest mocno palone?

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.browar-czarnkow.pl/ - kliknij Produkty. to chyba wyjaśni wątpliwość.

    Eire to w języku irlandzkim po prostu Irlandia

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem smakoszką piwa. W przeciwieństwie do mojego Ł. mogłąbym spokojnie żyć nawet nie zbliżając się do butelek ze złocistym płynem ;) ale przyznam, że to piwo bardzo polubił nie tylko mężczyzna mój ale i ja. Wprawdzie ta mała butelka to aż zanadto dla mnie, ale piję z prawdziwa przyjemnoscią. No i właśnie to - ciemne.

    OdpowiedzUsuń