piątek, 25 grudnia 2009

Prawie jak na Węgrzech – Kiełbasa węgierska (producent Jan Prantl, Czechy, dystrybutor Lidl)

I znowu przyszło mi recenzować produkt czeski, który nie ma zbyt wiele wspólnego z tym krajem. Czy oni w ogóle mają coś swojego? No wiem, syr smażony. I piwo. I knedliki. Ale tak poza tym?  czytaj dalej

Kiełbasa jest węgierska tylko z nazwy, ale wygląda całkiem po madziarsku, czyli dziarsko. Sympatycznie prezentujące się dwa pęta czerwonej, lekko podsuszonej kiełbasy – aż chce się odgryźć kąsek. Gryźmy więc. Jest miękka, nieco gumiasta, trudno się odrywa kawałek ze względu na dość wytrzymałe jelito. W smaku łagodna, słono-słodka, w przekroju cieszy czerwonym kolorem i dużymi ziarnami tłuszczyku. Mocno napaprykowana, ale jest to słodka papryka, nie musicie obawiać się ostrości. I co ważne – nie natknąłem się na choćby jeden kawałek kości czy chrząstki, co nagminnie zdarza się w polskich produktach (a przynajmniej tych tańszych).

Mogę polecić do codziennej konsumpcji, choć wybitny specjał to to nie jest.

==Radar==

Cena (200 g): 4,99 zł
-----------------
Ocena: 7/10

+ udana podróbka
+ miękka, nie sprawi większych problemów nawet oldbojom
+ wyczuwalny smak słodkiej papryki
- niezbyt ciekawy smak, kiełbasa jakich wiele

2 komentarze:

  1. kielbasa ta jest smaczna podsmazona na surowo fakt gorsza

    OdpowiedzUsuń
  2. Można gdzies jeszcze dostać ta kiełbache? Uwielbiałam ją :) Podsmażoną ;)

    OdpowiedzUsuń