czwartek, 3 grudnia 2009

Piwo jak lemoniada – Hoegaarden witbier (producent Hoegaarden, Belgia)

Piwa belgijskie zawsze muszą się czymś wyróżniać. Także ta pszenica ma nieco inny smak od kanonu wyznaczonego przez niemieckie pszeniczniaki i wzorujące się na nich browary z naszego regionu Europy. Witbier znaczy piwo białe i słuszność tej nazwy potwierdza się po nalaniu do kufla.   czytaj dalej

Trunek ma kolor bardzo jasnego złota, a dodatkowa mętność (jest niefiltrowane) sprawia, że wydaje się jeszcze jaśniejsze, niemal białe. Piana, mimo dość energicznego nalania, nie wypełzła z kufla; dość skromna i szybko opadła, ale pozostała na powierzchni w postaci skromnego kożuszka. Zapach – delikatnie owocowy, jak domowej roboty lemoniada.

A smak? Również nietypowy. Kwaskowaty, delikatny, praktycznie pozbawiony aromatu chmielu i goryczki (która jednakże pojawiła się na samym końcu po wygazowaniu). Niewyraźny posmak cynamonu w tle. Słabo gazowane, ale zachowuje świeżość do końca. Problem w tym, że wydaje się takie niewyraźne, bez charakteru, wręcz wodniste. Z pewnością dobre na upalne dni, ale w degustacji domowej trochę brakuje mu głębi.

Ciała dał importer, firma Barlan Bevereges Group – naklejka z polskim opisem głosi co następuje: „Piwo jasne. Pasteryzowane. Skład: woda, słód jęczmienny, chmiel”. Ani słowa o obecności słodu pszenicznego i o braku filtracji. Co to za dystrybutor piwa, dla którego każdy browar jest taki sam? Przypuszczam, że ta sama naklejka znajduje się również na zupełnie innych gatunkach piwa. Trochę wiocha.

==Radar==

Cena: 3,99 zł (Kaufland)

-------------------
Ocena: 7/10

+ lekkie, cytrusowe
+ cena jest akceptowalna

- mało wyraziste
- praktycznie brak goryczki
- żałosny opis polskiego importera

1 komentarz:

  1. Miałem okazję pić to piwo z beczki na Słowacji ... Przepyszne i w cholerę drogie bo w knajpie prawie 4E kosztowało.
    Jak dla mnie 10/10 ... ale świeższe, beczkowe zawsze lepsze.

    OdpowiedzUsuń