poniedziałek, 28 grudnia 2009

Naleśniki po azjatycku – Sajgonki z warzywami (producent nieznany, Holandia, dystrybutor Lidl)


Według tego, co wyczytałem na kilku stronach zajmujących się kuchnią azjatycką, sajgonki robi się z papieru ryżowego, dzięki którym zwartość „paczuszki” jest doskonale widoczna przez prześwitujące „opakowanie”. Te sajgonki, wyprodukowane prawdopodobnie w Holandii (coś tam można wyczytać w opisie węgierskim i chorwackim, w polskim ani słowa o producencie), zawinięte są w ciasto przypominające raczej naleśniki. czytaj dalej

Co nie znaczy, że jest złe, przeciwnie, po podsmażeniu na patelni bardzo ładnie się zrumieniło i nabrało przyjemnej chrupkości. W środku każdego z czterech pakiecików znajduje się mieszanka warzywna (kapusta, kiełki fasoli mung, szczypior, cebula, papryka) o smaku mulistej słoności z lekkim posmakiem curry. Zdecydowanie nie jest to zestaw porywający, brakuje jakiegoś wyraźnego kontrastu smakowego, może kawałka ananasa? Chociaż przepisy, które przejrzałem mniej więcej pokrywają się z tym, co znajduje się w tych sajgonkach. Brakuje tylko grzybów.


Jak dla mnie samo danie, choć wygląda całkiem fajnie, jest zbyt monotonne w smaku. Jestem w stanie zjeść góra dwie sajgonki podczas jednego posiłku. Fakt, że są sporych rozmiarów (100 g każda) i dość sycące.

==Radar==

Cena: 7,99 zł
----------------
Ocena: 6/10

+ solidna porcja
+ ciasto po przysmażeniu bardzo smaczne

- mało porywający smak
- jest to raczej wariacja na temat tradycyjnych sajgonek

7 komentarzy:

  1. Drogi Radarze,

    Przezroczyste sajgonki to chyba domena budek z chinskim jedzeniem rozlokowanych po calej Polsce. W Sajgonie (obecnym Ho Chi Minh) takie spring rolls'y z nieprzezroczystego ciasta są jak najbardziej na porządku dziennym. I też same w sobie nie mają żadnego wyraźnego akcentu - do tego służą ossstre sosy, z którymi się je serwuje.

    Pozdrawiam
    K

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem możliwe, spierać się nie będę, w Sajgonie nie byłem :) Nie znam się na kuchni wietnamskiej, a przepisy, które znalazłem na polskich stronach wskazywały na użycie papieru ryżowego. Btw, ten papier ryżowy wydaje mi się najciekawszym składnikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do tych Sajgonek znakomicie pasuje słodko-kwasny sos owocowo-warzywny zakupiony także w Lidlu :-) Sos ma zatrwazajacy sklad (nie znam 3/4 znajdujacych sie tam chemikaliow), ale jest calkiem smaczny, Aa z sajgonkami kosa! :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie te sajgonki są super ale pod warunkiem ze poleje je pikantnym kethupem

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja tam je bardzo lubię. Z kethupem pikantnym (tez z lidla) smakują super

    OdpowiedzUsuń
  6. - ciasto nawet nie przypomina ryżowego, bardziej kojarzy mi się z naleśnikiem,
    - farsz (bez)mięsny, nieliczne kawałeczki mięsa, które powinny być zmielone
    - dominują por i cebula, które zabijają smak innych składników
    - za tą cenę można zjeść przyzwoite sajgonki w barze chińskim/wietnamskim
    + dla mnie brak - wielkie rozczarowanie

    OdpowiedzUsuń
  7. te sajgonki mają bardzo dobre naleśnikowe ciasto,po upieczeniu w piekarniku chrupiące ,dobre ;) . Jednak są bardzo ostre ,nie wiem co jest tego przyczyną ale nie dałam rady zjeść nawet jednej . Wcześniej gdy kupiłam takie nie były. a minusem jest ten farsz niezbyt dobry no i za duza cena.więcej nie kupie...

    OdpowiedzUsuń