środa, 30 grudnia 2009

W raju galaretkowych... sześcianów? – Galaretka o smaku owocowym (producent ZPC Otmuchów, dystrybutor Biedronka)

Zakochałem się po latach w tej samej dziewczynie. Znaczy w galaretce. W tej oto, z Otmuchowa. Pamiętam, że kiedyś się takie jadało, potem długo, długo nic, i wreszcie znowu. I wdepnąłem na całego. To uzależnia!   czytaj dalej

wtorek, 29 grudnia 2009

Dobra (za droga) pszenica – Ciechan Pszeniczne (producent Browar Ciechan)

Przypomniał mi się świętej pamięci Valentins ze ś.p. Plusa. To piwo ma wiele wspólnego z niemiecką pszenicą. Smakuje niemal identycznie – chlebowo, niezbyt kwaskowato, bardzo świeżo. Jest może nieco mętniejsze i ma krótszy termin przydatności do spożycia (2 miesiące). Valentins miał też lepszą pianę i... cenę.   czytaj dalej

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Naleśniki po azjatycku – Sajgonki z warzywami (producent nieznany, Holandia, dystrybutor Lidl)


Według tego, co wyczytałem na kilku stronach zajmujących się kuchnią azjatycką, sajgonki robi się z papieru ryżowego, dzięki którym zwartość „paczuszki” jest doskonale widoczna przez prześwitujące „opakowanie”. Te sajgonki, wyprodukowane prawdopodobnie w Holandii (coś tam można wyczytać w opisie węgierskim i chorwackim, w polskim ani słowa o producencie), zawinięte są w ciasto przypominające raczej naleśniki. czytaj dalej

piątek, 25 grudnia 2009

Prawie jak na Węgrzech – Kiełbasa węgierska (producent Jan Prantl, Czechy, dystrybutor Lidl)

I znowu przyszło mi recenzować produkt czeski, który nie ma zbyt wiele wspólnego z tym krajem. Czy oni w ogóle mają coś swojego? No wiem, syr smażony. I piwo. I knedliki. Ale tak poza tym?  czytaj dalej

wtorek, 22 grudnia 2009

Jaśnie pan Lord Grand – Grand Imperial Porter (producent Browar Amber)

Tylko spójrzcie na tę butelkę – to jest klasa, to jest szyk. Piękna czarna etykieta ze złotymi napisami, efektowna krawatka – całość wręcz emanuje ekskluzywnością i wyższą półką. Aż się człowiek spodziewa na wywieszce zagranicznej ceny. A tu niespodzianka – cena jest krajowa (fakt, że z górnego zakresu), piwo też – to cudo wyprodukował browar z Bielkówka na Pomorzu.   czytaj dalej

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Witamy na Bałkanach. Nad Wełtawą – Syr balkanskeho typu (producent Pevel Nechyba, Czechy, dystrybutor Lidl)

Czesi nie gęsi, własną wątróbkę... eee, podróbkę mają. U nas produkuje się „ser typu feta”, w Czechach „ser typu bałkańskiego”. W sumie to samo, i tak samo nie ma to nic wspólnego z grecką fetą. Bo oryginalna feta jest robiona z mleka owczego, a nasze z krowiego. A ta czeska to nawet nie wiadomo z jakiego, producent nie raczył się pochwalić. Ale wiadomo, że z krowiego.  czytaj dalej

środa, 16 grudnia 2009

Nie dolewaj soku do piwa, bo już tam jest! – Wiśnia w piwie (producent Browar Kormoran)

Do wszystkich tych, którzy zamawiają w pubie piwo z sokiem (brr, zawasze cierpnie mi skóra, gdy to słyszę) – dajcie sobie spokój, zamówcie Wiśnię w piwie. To jedno z ciekawszych piw smakowych w kraju - warzone z dodatkiem prawdziwego soku. A więc stylizowane na belgijskie – tyle że to dolna, a nie górna fermentacja. Kormoran fajnie je promuje, umieszczając na etykiecie napis: Regionalny specjał z Warmii. To miłe, bo i browar na tym korzysta, i region. Wiadomo, każdy region chce mieć jakiś niepowtarzalny przysmak, coś co będzie z nim pozytywnie kojarzone. Tylko ta nazwa... taka niemęska... i mało piwna.  czytaj dalej

wtorek, 15 grudnia 2009

Niekradnący baczność!

Wybaczcie nie do końca gramatyczny tytuł, ale taki nasunął mi się wniosek z niedawno zakończonej ankiety. Padło w niej pytanie, o to, czy kradniecie w sklepach, będące nawiązaniem do posta z 13 listopada.

Wyszło na to, że większość (80%) nigdy nie wyciągnęła ręki po cudze. Bardzo ładnie, idziecie do nieba. Parę osób miało odwagę przyznać się, że czasem ich rączka świerzbi, z czego 2% to notoryczni podkradacze, a 6% - podjadacze tudzież podskubywacze (a bo te winogronka takie apetyczne, wie pan). Wy idziecie do piekła. 10% przyznaje się do jednorazowego incydentu z nielegalem. Macie jeszcze szansę przywitać się ze świętym Piotrem, ale musicie zrobić coś dobrego dla ludzkości. W ramach pokuty macie głosować na FFE w konkursie na blog roku. Amen.

Głosowały 144 osoby. Dzięki za udział i poświęcenie waszego cennego czasu.

==Radar==

niedziela, 13 grudnia 2009

Kasza nie gryzie – Kasza gryczana z soją i grzybami (producent Polan)

Szczerze mówiąc nie liczyłem na nic dobrego, kupując ten słoik nastawiłem się wręcz, że trochę się poznęcam nad jego zawartością. A tu miłe zaskoczenie. Kosza Polana okazała się nie tylko jadalna, ale nawet smaczna. Szok!  czytaj dalej

piątek, 11 grudnia 2009

Słodko-gorzki, bez Lindy – Porter (producent Krajan)

Kupiłem ostatnio w Polo Markecie dwa piwa z Krajana. Mając dobre wspomnienia po Irlandzkim, zakupiłem je po raz drugi, a pierwszy raz wziąłem na spróbowanie Portera. Irlandzkie mnie strasznie zawiodło. Gdyby to nie było wbrew moim zasadom, obniżyłbym mu ocenę w starym wpisie. Ale nie chcę tego robić – może ta nowa partia się nie udała, może wtedy po prostu byłem w lepszym nastroju na słodkie ciemne. Nieważne, zajmijmy się Porterem.   czytaj dalej

środa, 9 grudnia 2009

Z Pepikiem na wczasach – Makaron z sosem serowym (producent nieznany, Czechy, dystrybutor Tesco)

Tylko Czesi mogli coś takiego wymyślić! Kojarzycie zupki chińskie o smaku serowym? Do nudli dosypuje się proszek o smaku sera. Podobny jest w tym dziwnym daniu. Przyrządza się to trochę jak zupę w proszku: należy wsypać zawartość torby do garnka z 0,5 litra wody i dokładnie rozmieszać. Potem gotować tak długo aż ugotuje się makaron.  

wtorek, 8 grudnia 2009

Dla mięśniaka i dla smakosza - Beef Jerky (producent Jack Link's)

Postanowiłem przetestować suszoną wołowinę znanej amerykańskiej marki Jack Link's.
Na pewno spytacie gdzie to można kupić? Odpowiadam wam, że np. na Allegro lub w delikatesach typu Alma, Delima, Piotr i Paweł itp. W Polsce na rynku są jeszcze dwie firmy oferujące suszoną wołowinę, ale ja wybrałem tę sugerując się opiniami w internecie.   czytaj dalej

sobota, 5 grudnia 2009

Pamiątka po pomarańczowej rewolucji – Obołoń pszeniczny niefiltrowany (producent Obołoń S.A.)

Pamiętacie końcówkę roku 2004 i początek 2005? Wtedy to miała miejsce „pomarańczowa rewolucja”, w wyniku której bratnia Ukraina stała się krajem demokratycznym. Dla mnie symbolem tamtych wydarzeń jest pszeniczny Obołoń, którego po raz pierwszy zobaczyłem na reklamie w tygodniku Wprost. Wtedy też po raz pierwszy kupiłem piwo pszeniczne, spróbowałem i... zrozumiałem, że żadne inne nie ma z nim szans. Od tego czasu grymaszę, gdy muszę pić w knajpie żywca lub tyskie, od tego czasu poszukuję nowych smaków i wyzwań dla podniebienia. Wtedy sprzedawano Obołonia w brązowej butelce z pomarańczową wstążką na szyjce. Tak to się zaczęło.  czytaj dalej

piątek, 4 grudnia 2009

Pizza z automatu (podobno) jak z pizzerii

Już niedługo w naszym kraju pojawią się pizzomaty - automaty, które w 3 minuty na naszych oczach przygotują prawdziwą włoską pizzę. Co ważne - nie będzie to produkt mrożony odgrzewany w mikrofalówce, tylko pizza rzeczywiście wyrabiana i pieczona na oczach klienta (proces pieczenia można obserwować w specjalnym okienku).

Automat skonstruował Włoch Claudio Torghele i działa już w wielu miejscach we Włoszech, budząc oczywiście wściekłość tradycyjnych piekarzy i restauratorów, którzy twierdzą, że taki automat nadaje się co najwyżej na eksport do USA lub Chin do barów z fast foodem. W rzeczy samej, pizzomat ma być wstawiany w miejscach użyteczności publicznej, typu stacje paliw, akademiki, galerie handlowe.

Jak to działa? Rzućcie okiem na ten film:



I co ważne - te maszyny są już w Polsce! Dystrybucją zajmuje się firma Technoserwis z Rybnika - dwa pizzomaty stoją już w Rybniku i pobliskich Pawłowicach. Dystrybutor planuje zalać kraj automatami w liczbie 1000 sztuk. Ma to działać na zasadzie franszyzy - tzn. współpracownik firmy wykupuje licencję, płaci miesięczny "abonament" i zamawia półprodukty u dystrybutora. Składniki mają być na razie sprowadzane z Włoch, potem pochodzić będą z własnej fabryki, którą Technoserwis chce postawić w Wodzisławiu.

Automat oferuje 4 rodzaje pizzy, w tym tylko jedną wegetariańską. Cena 1 pizzy to 14-15 zł (tak twierdzi katowicka Gazeta Wyborcza). Trochę drogo, ale może w miarę upowszechnienia się automatów spadnie.

Chętnie bym to wypróbował, a wy?

Więcej informacji: http://www.apetita.eu

==Radar==

czwartek, 3 grudnia 2009

Piwo jak lemoniada – Hoegaarden witbier (producent Hoegaarden, Belgia)

Piwa belgijskie zawsze muszą się czymś wyróżniać. Także ta pszenica ma nieco inny smak od kanonu wyznaczonego przez niemieckie pszeniczniaki i wzorujące się na nich browary z naszego regionu Europy. Witbier znaczy piwo białe i słuszność tej nazwy potwierdza się po nalaniu do kufla.   czytaj dalej

Serowe zwierzaki i truskawki z Kaszub - nowe produkty regionalne made in Poland!

Truskawka ma nr 13, a redykołka 14. To właśnie zarejestrowane przez Komisję Europejską polskie produkty chronione znakiem geograficznym UE. Tego typu produkty mogą być wytwarzane tylko na wyznaczonym obszarze, w tym przypadku na Kaszubach i Podhalu.

Truskawka kaszubska lub - ładniej - kaszëbskô malëna ma podobno niezwykłe właściwości. Cytat ze strony http://www.truskawkakaszubska.pl/ (tak, tak, truskawki mają własny serwis!): "dojrzewają na słonecznych stokach wzgórz morenowych w otoczeniu jezior i lasów sosnowych, muskane wiatrem od morza. Bardzo słodkie i aromatyczne, są wyśmienite!" Podobno mają też właściwości, hm, zdrowotne, co Kaszubi komentują w dowcipny sposób: "Mówi się, że truskawki są afrodyzjakiem. I może coś w tym jest skoro na Kaszubach mamy obfitość truskawek i największy w kraju przyrost naturalny… ;-)"


Zdjęcie: expresskaszubski.pl

Drugim produktem jest redykołka - serek w kształcie zwierzątka, serca lub wrzeciona, wytwarzany na Podhalu z przetworzonego bundzu. Redykołka jest serem półtwardym, półtłustym z mleka owczego (choć można dodać mleka krowiego - do 40% objętości). Tradycja jego wytwarzania jest baaardzo stara, ale przetrwała do dziś, a od teraz serek ma szansę wejść na salony, jak jego brat oscypek.

No i jak fajnie wygląda!


Zdjęcie: potrawyregionalne.pl

==Radar==

wtorek, 1 grudnia 2009

Cała jesteś w czosnku – Bagietka light z nadzieniem jogurtowo-ziołowym (producent Fricopan Back GmbH, Niemcy, dystrybutor Biedronka)

Super sprawa – proste, a ile radochy daje! Dwie sporych rozmiarów bagietki nadziane sosem o wyrazistym czosnkowo-ziołowym aromacie. Sos ma konsystencję serka fromage i po podgrzaniu w piekarniku napełnia kuchnię intensywnym i przyjemnym zapachem.

Bagietki można jeść w całości lub pokroić na kromeczki wzdłuż nacięć. Warto pamiętać o tym, żeby przed pieczeniem je rozmrozić – w przypadku podpiekania głęboko zamrożonych możemy przypalić pieczywo, a nadzienie i tak pozostanie zimne.


Aha, i jeszcze coś - jest to produkt dietetyczny. Na tym się nie znam i gwiżdżę na hasła z wykorzystaniem słowa „light”. Ale jako że jest to świetna przekąska, niech sobie będzie nawet extra light.


==Radar==


Cena (2 x 175 g): 4,99 zł
-----------------
Ocena: 8/10


+ znakomite bagietki
+ rewelacyjny wyrazisty sos


- łatwo przypalić bułki