poniedziałek, 16 listopada 2009

Musisz to mieć – Champignons de Paris (producent nieznany, dystrybutor Lidl)

Jakie tam szampinion de Pari, po prostu zwykłe blanszowane pieczarki. Zwykłe, ale jakże niezbędne do życia! Załóżmy taką sytuację – zresztą wcale nie tak znowu hipotetyczną – kupujesz pizzę mrożoną z salami i serem. Jest to naprawdę dobra i wypasiona pizza, ale czegoś ci na niej brakuje. Oczywiście, tym czymś są pieczarki. I oczywiście nie masz świeżych. Żaden problem, masz przecież rezerwę w słoiczku. Masz, prawda?

Pieczarki są delikatne, lekko słone, bo spoczywają w zalewie z osolonej wody. Żadnego octu! Idealnie nadają się na pizzę albo nawet do jajecznicy. Szkoda, że pokrojone, bo najbardziej przepadam za całymi, ale takie najczęściej sprzedają w occie. Powiem szczerze – 1/3 poszła na pizzę, resztę wszamałem na żywca. I znowu nie mam rezerwy!

==Radar==

Cena: 3,99 zł
---------------------
Ocena: 8/10

+ idealne do różnych dań na ciepło
+ ...albo jako przysmak sam w sobie
+ delikatne, lekko słone

- wolałbym w całości

2 komentarze:

  1. Odstawcie wszelkie grzyby na rzecz warzyw. Kupne (za dużo chemii), a te ze zbuieractwa to zalatują boreliozą (no, chyba, że kupione od ludzi stojących przy drodze [też FAIL, bo grzyby spaliny wchłaniają]).

    OdpowiedzUsuń
  2. champignons de paris to po francuskiemu po prostu pieczarki ;)

    OdpowiedzUsuń