niedziela, 1 listopada 2009

Jak zrobiłem obiad z niejadalnego wyrobu garmażeryjnego – Cordon bleu z sosem brokułowo-serowym (producent Krzyżanowscy)

W sobotę praktykuję zwyczaj jedzenia na obiad mięsa. Więc i w tę sobotę udałem się do sklepu z postanowieniem nabycia jakiegoś sensownego kawałka martwego zwierzęcia. Ale będąc już na miejscu straciłem ochotę na użeranie się z surowizną (wiecie, ta przemoc z użyciem tłuczka) i postanowiłem wziąć coś gotowego. I tu popełniłem pierwszy błąd, gdyż z doświadczenia wiem, że żaden wyrób garmażeryjny NIGDY nie dorówna samodzielnie zrobionym kotletom. Drugi błąd był znacznie poważniejszy, ponieważ wziąłem coś nie sprawdziwszy producenta. No i masz ci los, znowu trafiłem na złowrogą firmę Krzyżanowscy Sp. z o.o. Już kiedyś męczyłem się z ich hamburgerem drobiowym i choć było to ponad rok temu, ciągle mam po tym wydarzeniu złe sny.

Jak na złość wygląda całkiem apetycznie... Nie wierzcie swoim oczom!

Ale że jestem leniwy, postanowiłem jednak coś zrobić z tymi dwoma kotletami „cordon bleu”. Po wyjęciu z opakowania wyglądają całkiem dobrze, więc w moim sercu na chwilę zagościła nadzieja. Płonna. Po podsmażeniu na patelni okazało się, że pod niezbyt smaczną panierką znajduje się ohydne mielone mięso z kurczaka (O RLY?) o smaku rozmrożonego morszczuka. Z przekrojonego kotleta wylewa się podejrzana masa serowo-brokułowa (wierzę na słowo): słona, zmulająca. Jezu Kryste i co teraz? Postanowiłem ratować swój sobotni obiad za wszelką cenę. W piekarniku dochodziły już frytki. Na patelnię szybko wrzuciłem sporą garść pokrojonych pieczarek. Do tego suróweczka z pomidorkami i koperkiem. Wyszło coś takiego:

Obiad zjadłem. Jak się pewnie domyślacie, bohater tego wpisu był jego najsłabszym elementem. Pamiętajcie: firma Krzyżanowscy to ZUO.

==Radar==

Cena: 2,99 zł (Biedronka)
----------------
Ocena: 3/10

+ opakowanie. Ja dałem się nabrać

- mięso z kurczaka (?)
- sos podejrzanej proweniencji

- do produkcji użyto 11 składników zaczynających się na E. A może umieścić to w plusach?

6 komentarzy:

  1. Warto przyjrzeć się pizzy z pieca z biedronki.Według mnie 10/10 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki za ostrzeżenie. Sie zastanawiałem kiedys na tym zakupem. Przy okazji spróbuj gyrosa wieprzowego z Lidla. Zapomniałem tylko nazwę firmy. Są dwa. drobiowy i właśnie wieprzowy. Znajdziesz w lodówkach. Nie zamrażarkach. Dobry i pikantny. Z surówką - pierwsza klasa. Jedną porcją nakarmisz nie tylko siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zaskoczony. Od dawna kupuje Cordon i zawsze zjadam ze smakiem podgrzane w bulce. Najwyrazniej kwestia gustu. Niestety ostatnio nie widac ich w koszalinskich biedronkach ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. frytki z piekarnika ? matko bosko

    OdpowiedzUsuń
  5. frytki z piekarnika ? o matko

    OdpowiedzUsuń
  6. "Jedną porcją nakarmisz nie tylko siebie" - a i wszystkie bezdomne psy w okolicach śmietnika :))

    OdpowiedzUsuń