wtorek, 27 października 2009

Surogaci ciąg dalszy – Cafe Crema (producent Zott)

Jest mnóstwo rzeczy, które imitują inne rzeczy. Na przykład kawa zbożowa imituje kawę naturalną. Ta z kolei mleczna breja od Zotta naśladuje filiżankę kawy espresso. Widzicie ten malutki rysuneczek na dole buteleczki? Nie? To dobrze. Bo ten napój w żadnym stopniu nie smakuje jak kawa. Ani espreso, ani nawet Anatol.

Jak więc smakuje? Jak zimne kakao z kawą rozpuszczalną dodaną dla zachowania pozorów. Jak cukierki kawowe. Jak landryny karmelowe, zwane karmelkami. Słodkie, mdłe. Aromat kawy wyczuwalny tylko na początku, potem zanika pozostawiając przesłodzone wczorajsze kakao. Nie będę się specjalnie czepiać Zotta, bo produkt jest w miarę uczciwie zrobiony. Nie ma tu np. żadnych aspartamów czy innego sztucznego świństwa. Ale naprawdę nie wiem, jaki sens to kupować. Kofeiny w tym raczej nie uświadczymy, dlatego za pobudzacz nie posłuży. Smak też trudno nazwać wyrafinowanym. Cóż, ja kupiłem to mleczko, żeby je przetestować – wy już nie musicie.

==Radar==

Cena: 1,99 zł (Kaufland)

Ocena: 3/10

+ jest w tym ekstrakt kawy. Cały 1%

- smak nie ma nic wspólnego z kawą
- ani to smaczne, ani pobudzające

- chyba nie dla dzieci, co? Wątpię, żeby jakiemuś dorosłemu to podeszło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz