środa, 30 września 2009

W krainie tłuszczem i mlekiem płynacej

Reklama Burger Kinga odwołuje się do mitu sielskiej-anielskiej Ameryki lat 50. i 60. A przy tym oddziałuje na (głównie męską) wyobraźnię - dobrze zbudowane mleczareczki, cheerleaderki obsługujące kowboja (hej, o czym myślicie, świntuchy?). Wszystko to okraszone przeróbką klasycznej country'owej piosenki. Mniam.



==Radar==


PS. Drzewo hamburgerowe!!!

3 komentarze:

  1. Piosenka w reklamie to przeróbka "Big Rock Candy Mountain" (http://en.wikipedia.org/wiki/Big_Rock_Candy_Mountain) - ballady amerykańskich hobos (włóczęgów) z lat dwudziestych XX wieku.

    Na pewno nie jest to więc muzyka country :) Jako wierny fan filmu "Bracie, gdzie jesteś?" składam więc stanowczy protest - za reklamą okraszoną tym motywem muzycznym kryje się więcej, niż pokazać mogą krzepkie wiejskie dziewuchy ze środkowych stanów USA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie termin country ma dość szerokie znaczenie i obejmuje także muzykę "korzeni" Ameryki. Pisząc "muzyka country" nie myślę o Pikniku Country w Mrągowie, o czym Ty zapewne pomyślałeś, że ja pomyślałem. Wszystko jasne?:)

    OdpowiedzUsuń