poniedziałek, 7 września 2009

Solidny obiad dla jednej osoby – Kociołek do syta tradycyjny (producent AGROS NOVA)

Zawsze podchodzę dość sceptycznie do konserw garmażeryjnych, mając w pamięci liczne kiepskie fasolki po bretońsku, pulpety i bigosy,jakich dane mi było (nie)smakować. Tym razem stanąłem na palcach i sięgnąłem na wyższą półkę po wyrób z Łowicza. Cena wyższa niż w dyskontach, ale czy usprawiedliwia ją jakość produktu?

Tak! Byłem mile zaskoczony, gdy okazało się, że kociołek to naprawdę solidne danie całkiem skutecznie udające domowy obiad. Co mi się spodobało od razu, to całkowity brak typowego dla tanich dań gotowych konserwowego posmaku. W estetycznym słoiku upakowano całą masę dobroci. Jest kasza jęczmienna, którą lubię (w przeciwieństwie do gryczanej), mięso, warzywa (dużo cebuli, dzięki czemu danie jest bardzo aromatyczne) i niezły sos. Najważniejszy składnik – kawałki wieprzowiny – jest też najlepszym elementem dania. Duże, mięciutkie kawałki wieprzka są smakowite i konkretnej wielkości. Wśród warzyw, obok wymienionej cebuli, są jeszcze marchewka, papryka, ogórek kiszony, a także pieczarki. Wszystko dość słone, ale nie przesolone i wyraziste (mam wrażenie, że trochę za dużo pieprzu, ale to już kwestia gustu). Niewiele brakuje do doskonałości, jednak wolałbym zamiast pieczarek grzyby leśne.

Potrawa jest gęsta, tak że warto ją podczas podgrzewania rozrzedzić wodą. Kociołek waży 580 g i wystarcza na jeden solidny posiłek lub dwa mniejsze zagryzane pieczywem. Mam zamiar spróbować innych kociołków, co możecie uznać za rekomendację.

==Radar==

Cena: 6,99 zł (Tesco)
----------------------------
Ocena: 8/10

+ dużo składników
+ pyszna wieprzowina
+ nie zalatuje konserwą, smak w miarę naturalny
+ odważny, wyrazisty sos
+ eleganckie opakowanie

- trochę zbyt ostry sos
- pieczarki są banalne, wolę grzyby leśne

- dość wysoka cena

13 komentarzy:

  1. Polecam tajskie dania instant z lidla (te makarony do zalania wrzątkiem) - wszystkie wersje, łącznie z kaczką oraz pikantną wieprzowiną są zupełnie pozbawione mięsa:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłem kiedyś kociołek(nie pamiętam jakiego smaku) i był ohydny.Tym bardziej powala cena za coś takiego.Jest to najgorszy produkt pudliszek jaki w życiu konsumowałem.

    Berlioz

    OdpowiedzUsuń
  3. Berlioz - Pudliszek? Na pewno wiesz o czym piszesz?

    OdpowiedzUsuń
  4. a próbuj!

    złap się za orientalny, mało nie zwymiotowałem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak potwierdzam,że był to produkt Pudliszek i bynajmniej nie był popsuty.Jeśli komukolwiek to smakuję to gratuluję poczucia smaku.

    Berlioz

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko po co piszesz o produkcie z Pudliszek pod recenzją produktu Łowicz (Agros Nova)? Jaki to ma związek i co kogo obchodzą twoje doświadczenia z Pudliszkami?

    OdpowiedzUsuń
  7. Berlioz>>Musiałeś pomylić marki,bo Pudliszki nie robią Kociołka.Pewnie chodziło Ci o ten produkt(Łowicza)i na pewno danie z kociołka jadłeś,bo innego nie ma.On po prostu pomylił producentów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam kociołki, dobra sprawa.. a i łatwe do podgrzania, jak się ma czajnik elektryczny, ale garnka już niekoniecznie. Trzeba zdjąć etykietkę (tutaj na szczęście łatwe do zrealizowania, bo to folia), włożyć do czajnika elektrycznego i zalać wodą. na koniec popuścić zakrętkę i przemieszać widelcem od czasu do czasu. Wodę w czajniku będzie trzeba zagotować kilka razy, ale w 10 minut danie powinno być gorące :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Juz sobie zakodowałem w mózgowicy by tego pokarmu skosztować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kociołek - tak, ale tylko "rosyjski". Kluchy w sosie, smakują bardzo dobrze. Pozostałe kociołki mi niestety nie smakowały.

    OdpowiedzUsuń
  11. popieram wypowiedź Potfura, kociołek rosyjski jest genialny. ^^
    meksykański też ujdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no no leśne grzyby przy ich cenie wobec pieczarek to chyba byłby jeden na 10kg potrawy albo słoik kosztowałby 20zł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nadal potwierdzam,ze kociolki,czy to tradycyjny czy rosyjski,poza kaszą i kluskami smakują i pachną tak samo jak pulpety z biedronki.Tylko ze tam jest sos i pseudo "mięso" a tu sos i brak mięsa.....Zapach typowy dla konserw z marketów.Jesli ktoś twierdzi inaczej to KŁAMIE.Zapach ze sloików golabkow,pulpetów,klopsików itp.... z biedronki,lidla ,kauflandu-TAKI SAM jak w tych reklamowanych kociolkach.Wolę kawałek zwyczajnej i bułkę niz 8zl za to badziewie.

    OdpowiedzUsuń