sobota, 5 września 2009

Pocztówka z Rumunii – Mici

W Rumunii jest to jedna z najpopularniejszych mięsnych przekąsek, obecna w menu od zwykłego baru po wypasione restauracje. Mici to po prostu kotlecik z mielonego mięsa w kształcie walca, przypieczony na grillu. Podawany z ostrą musztardą i – oczywiście – piwem. Co do piwa, to bracia Rumuni nie mają wiele do zaoferowania. Ich popularne marki smakują tak jak nasze żywce czy tyskie. Nic dziwnego, skoro rumuńskie browary należą do tych samych globalnych koncernów co polskie.

Wracając do mici – niby zwykłe mielone, ale smakuje wyjątkowo dobrze po przyrumienieniu na grillu. Pałaszuje się je jak kiełbaski. Zwykle zamawia się 3-4 sztuki. Jedna sztuka kosztuje 1,5-2 leje, czyli 1,5-2 zł, plus parę groszy (przeliczam 1:1, żeby było łatwiej). O ile się nie mylę, można w naszych marketach kupić grecką wersję takich kotlecików, ale mają tak skomplikowaną nazwę, że zdecydowanie wolę pozostać przy mici.


==Radar==

2 komentarze:

  1. Co ty wiesz piwie w Rumunii !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. wlasnie siedze w Rumunii, popijam ursusa i musze przyznac ze fakt. ma ten sam smak co carlsberg w pl.timisoarena tez zblizona. fakt że regionalne piva są oryginalne, jednak koncerciaki to koncerniaki.ale....z mici, zakuską i białym serem to juz nie pl

    OdpowiedzUsuń