piątek, 18 września 2009

Biedronka jak stonka. Sieć dyskontów zaleje Polskę sklepami - teraz pora na wieś

Myślicie, że sklepów sieci Biedronka jest dużo (za dużo)? No to czytajcie dalej. Będzie jeszcze więcej.

Portugalska firma Jeronimo Martins, właściciel sieci handlowej Biedronka, zainwestuje w jej rozwój 1 mld zł w 2010 r. Grupa zdecydowała się skoncentrować inwestycje na Polsce, ponieważ rozwija się znacznie intensywniej niż w rodzimej Portugalii (nic dziwnego, wystarczy porównać liczbę mieszkańców obu krajów).

We wrześniu na łamach dziennika Rzeczpospolita szef Grupy Jeronimo Martins, Alexandre Soares dos Santos, mówił, że spółka chce co najmniej podwoić liczbę sklepów w Polsce. A tych jest już 1435 w 600 większych miastach Polski. Tylko w tym roku sieć powiększyła bazę swoich sklepów o ponad 350. To m.in efekt przejęcia sieci dyskontów Plus.

Spółka Jeronimo Martins Dystrybucja zamierza otwierać po 150 sklepów rocznie. Tym razem za swój cel obiera małe miasta i polską wieś. - Nowe sklepy będą otwierane tam, gdzie klienci będą wyrażali taką potrzebę, a więc zarówno w miastach, jak i w większych wsiach - potwierdza dyrektor JMD, Pedro Pereira da Silva.

Firma nie zamierza tworzyć na potrzeby ekspansji na wsi nowego formatu placówek handlowych. - Wystarczy, że dostosujemy asortyment do klienta. Nie będziemy na wsi sprzedawać sprzedawać gotowych sałatek czy hamburgerów i hot-dogów. Mieszkańcy wsi mają własne świeże warzywa czy mięso - wyjaśnia da Silva.

Plany sieci są ambitne, bo pod koniec tego roku albo zaraz na początku 2010 ma być otwarty 1500. sklep Biedronki.

Info za: www.portalspozywczy.pl

5 komentarzy:

  1. W idealnym świecie w miejscu biedronki otwierany byłby nowy Lidl. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem by się przydała na blogu recenzja produktów z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
  3. bywają dość często, ostatnio 5 września :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pozazdrościć tylko konsekwencji i kasy ładowanej w nowe placówki...

    człowieku- robią zajebisty biznes w czasach kryzysu. kto nie inwestuje w takich czasach- GINIE. a oni nie tylko, że się umacniają, to jeszcze kupują wszystko co po drodze.

    jebać bierdonkę, ale zmysłu biznesowego to im odmówić nie można...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze daleko do nasycenia rynku dyskontami i supermarketami.
    Oto przykład:
    -centralna Polska:miasto Ozorków (łódzkie),ponad 20 tysięcy mieszkańców (+gmina prawie 8 tysięcy,w sezonie letnim zjeżdża się dodatkowe 10 tysięcy ludzi do miejscowości Sokolniki -Ogród- Las- 4 km od Ozorkowa) i w takim Ozorkowie znajduje się... tylko jeden malutki supermarket "Tesco"!!!(przejęty bo byłym "Leader Price").
    Typowa ... pustynia handlowa w samym centrum Polski!!!
    Do najbliższych dyskontów,supermarketów innych sieci mieszkańcy mają około 20 km.
    Tak więc widać,że do nasycenia rynku jeszcze bardzo ale to bardzo długa droga!!!

    OdpowiedzUsuń