sobota, 22 sierpnia 2009

Angielski okupant nie popsuł frajdy - Piwo Irlandzkie Mocne (producent Krajan Browary Kujawsko-Pomorskie)

W środę bezkompromisowo obszedłem się z innym piwem browaru Krajan, dziś będę dużo łaskawszy. Bo też omawiane Irlandzkie Mocne to prawdziwa ekstraklasa polskich piw. Trunek na branżowych forach zbiera same przychylne opinie i ja również do nich dołączę. Irlandzkie Mocne (nie takie znowu mocne, ma tylko 6%) to piwo ciemne, na pierwszy rzut oka przypominające porter. Po nalaniu do kufla tworzy niewysoką, ale gęstą pianę. W smaku jest... i tu zaczyna się bardzo przyjemna przygoda, bo piwo z Krajana nie ma nic wspólnego z goryczą porterów. Jest słodkie, gładkie, łagodne, pieszczotliwe dla podniebienia. Co ważne, nie jest to jakaś sztuczna, drażniąca słodycz, tylko coś całkowicie naturalnego i oczywistego. Pod spodem kryje się nieznaczna kwaskowatość, która nie pozwala kubkom smakowym zmęczyć się słodyczą, oraz karmelowy posmak (bardzo odległy). Co ważne, smakuje do ostatniego łyka. Nie uświadczymy posmaku papierosowego popiołu, częstej przypadłości piw karmelizowanych. Wielkie brawa dla Krajana!

Ciekawostką jest natomiast etykieta, na której – jak stwierdzili znawcy – znajduje się angielski żołnierz. Jak wiadomo, Anglicy byli przez wiele lat zaborcami Irlandii. Dość karkołomne połączenie (chyba że to ma być piwo nawiązujące do Irlandii Północnej).

==Radar==

Cena: 3,69 zł (zakupiono w Polo Markecie)
---------------------------
Ocena: 8,5/10

+ łagodna słodycz i orzeźwienie w jednym
+ piękny kolor i dobra piana
+ niepozorny urok osobisty

- nietaktowna etykieta

2 komentarze:

  1. Zachęcony rekomendacją specjalnie pojechałem do Polo i kupiłem to piwo. Faktycznie jest bardzo dobre. Również polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tym żołnierzem "Czerwoną kurtką" to rzeczywiście niezręczność.

    Ale samo piwo bardzo dobre: spróbowałem go wczoraj i byłem więcej niż zadowolony. Miałem szczęście na nie trafić, bo w moim dzielnicowym sklepie "Społem" pojawiła się jakiś czas temu "strefa cerveze-konesera" :) (co jest dość dziwne, bo okolicę zdominowali miłośnicy raczej "Van Gerstów z Plusa").

    OdpowiedzUsuń