niedziela, 26 lipca 2009

Pho – wietnamska warzywna (producent Vifon, dystrybutor Tan-Viet)

Tzw. zupki chińskie to stały element diety starych kawalerów, informatyków, studentów, graczy MMO i „singli”. Błyskawicznie się je przygotowuje i potrafią na dłuższą chwilę oszukać głód. Trudno w tej kategorii wymyślić coś nowego, jednak firmie Tan-Viet udało się wprowadzić na rynek powiew świeżości. 

czwartek, 23 lipca 2009

Gwiazda lata: ogórek małosolny

Najlepsza rzecz, jaką ofiarowała smakoszom kultura kulinarna Europy Wschodniej i Środkowej? Odpowiedź jest prosta: ogórek kiszony. Najlepszy jest w wersji małosolnej, czyli ledwo co ukiszony, jeszcze ze słodkim posmakiem, jeszcze tu i ówdzie zielony. Nie ma nic lepszego na upały od takiego twardego ogórasa. Do tego można popić zimnej wody po ogórkach. Ach, od razu lepiej.

Idealny ogórek małosolny? Ten od mojej mamy :) Jak widać, w słoiku już pustawo – to był moment. Trudno opanować żarłoczność. Taki ogórek musi być: kwaśny, z wyraźnym aromatem czosnku, mały i twardy, nie do końca ukiszony.

Biedni ci, którzy znają tylko smak ogórka konserwowego!


==Radar==

Z browaru restauracyjnego do marketu – Weissbier (producent BrowArmia Królewska, dystrybutor Tarczyn)

O radości, o niespodzianko błoga! Patrolując Carrefoura pod kątem wyjazdu wakacyjnego natknąłem się na tę oto wspaniałą pszenicę opartą na recepturze opracowanej w minibrowarze restauracyjnym Browarnia Królewska w Warszawie. Piwko chyba jest jednak produkcji niemieckiej, wskazuje na to naklejka środkowa. Etykieta oldskulowa i skromna. Piwko jest niepasteryzowane, mętnawe, kwaskowate, ale z wyraźną goryczką. Dość smaczne, z wyczuwalną słodową głębią.

Warto wspomnieć o drożdżowej zawiesinie zalegającej na dnie butelki, którą zgodnie ze sztuką nalewania należy przyozdobić śnieżnobiałą czapę piany. Zapewnia ciekawe doznania smakowe!

Brakuje wyraźnej informacji o dacie przydatności do spożycia, co w przypadku piw niepasteryzowanych ma spore znaczenie. Prawdopodobnie była na kapslu, ale... starła się. Prawdziwy oldskul.

==Radar==

Cena: 3,95 zł
-------------------------
Ocena: 8/10

+ dobrze zrobiona pszenica
+ cena
+ drożdżowy osad dodaje charakteru

- mylące informacje na etykiecie, brak daty przydatności

czwartek, 2 lipca 2009

Solidnie, ale bez polotu – Pizza Speciale thin crust (producent nieznany, Czechy, dystrybutor Tesco)

Pizze z Lidla wyznaczyły pewien standard w moim fastfoodowym smaku, dlatego teraz każdą inną pizzę czeka nieubłagane porównanie do produktów Papaliny. Tym razem wrzuciłem na ruszt pizzę produkcji czeskiej sprzedawaną w Tesco.

Pierwsze wrażenie jest bardzo korzystne. Pizza ma większą wagę i grubsze ciasto niż placki Papaliny. Po upieczeniu wygląda i pachnie nieźle. Udało mi się ją nawet dobrze zrumienić, a spód nie uległ zwęgleniu. Plus. Dodatki bardzo konserwatywne, żadnych szaleństw. I dobrze, pod warunkiem, że będą odpowiednio wysokiej jakości. Wszystko wydaje się być w porządku, dopóki nie spróbujemy szynki. Salami jest świetne, zwłaszcza lekko podpieczone. Pieczarek trochę mało, ale dobre, na szczęście nie powiórkowane, tylko pokrojone. Do tego dwa rodzaje sera (mozzarella i edam) i nie najgorszy sos pomidorowy (choć brakuje trochę przypraw; jest oregano, ale słabo wyczuwalne). I niestety, te wszystkie pozytywy psuje szynka. Jest po prostu paskudna! Ma obrzydliwie konserwowy, chemiczny smaczek. Ciasto – przyzwoite, nieco twardawe, ale w granicach akceptacji, i wystarczająco sprężyste, aby nie popękać pod wpływem wysokiej temperatury.

Pizza Speciale z Tesco to solidny średniak. Nie rozczarowuje, bo czego można oczekiwać za taką cenę, ale też nie zaskakuje specjalnie pozytywnie. Na wyróżnienie zasługuje bardzo dobre salami, ale to za mało, żeby zachwycić.

==Radar==

Cena za 385 g: 5,65 zł
--------------------------------
Ocena: 6,5/10

+ pyszne salami
+ niezłe ciasto
+ rozsądna cena

- ohydna szynka

- mało włoskich przypraw