niedziela, 22 lutego 2009

Wielkopolski ser smażony (producent OSM TOP-Tomyśl)

Niedawno pisałem o wspaniałym gliwiaku z Harzu sprzedawanym w Lidlu (http://fastfoodeaters.blogspot.com/2009/01/herr-mierdziel-zaprasza-harzer-kse.html), a tymczasem w Biedronce udało mi się kupić podobny – choć zupełnie inny – ser smażony z Wielkopolski. Podobny, bo metoda powstawania również opiera się na gliwiejącym twarogu i dodatku kminku, inny – bo ma zupełnie inną konsystencję i formę. Ser smażony z Tomyśla przypomina trudniejszy do rozsmarowania, nieco gumiasty ser topiony. Niestety w smaku wyczuwa się również taką „serkowatość”, czego zupełnie nie ma w szlachetnie wyglądającej i nadającej się do krojenia gomułce wspomnianego sera harzeńskiego.

Ser smażony ma (nikły niestety) charakterystyczny zapach i zawiera sporo kminku. Smak nieco zbyt maślany jak na mój gust. Za mało wytrawny. Najbardziej zdumiewa mnie fakt, że producentowi jakby zupełnie nie zależało na wypromowaniu tego tradycyjnego wielkopolskiego produktu. Na bardzo biednym i nieciekawym opakowaniu znajduje się co prawda logo Teraz Polska i znak Jakość Tradycja Wielkopolska, jednak brak jakiegokolwiek wprowadzenia na temat tradycji wytwarzania tego sera. Szkoda, bo taka informacja mogłaby przyciągnąć koneserów regionalnej żywności. Przydałoby się też ciekawsze, bardziej nawiązujące do tradycji opakowanie. Plastikowy kubek zdecydowanie odstrasza.

==Radar==


Cena (w Biedronce) za 200 g: 3,79 zł
-------------------------------
Ocena: 7/10

+ produkt tradycyjny
+ uroczy smrodliwy zapaszek

- pała z marketingu za paskudne opakowanie
- w smaku trochę za bardzo przypomina serek topiony

Tutaj:
http://www.minrol.gov.pl/DesktopModules/Announcement/ViewAnnouncement.aspx?ModuleID=1334&TabOrgID=1547&LangId=0&AnnouncementId=4189&ModulePositionId=1840 przeczytacie więcej o historii i procesie produkcji sera smażonego.

5 komentarzy:

  1. Gratulacje! Uznałam Twój blog za kreatywne przedsięwzięcie wróżące świetlaną przyszłość i dlatego daję Ci nagrodę Kreativ blog Award:
    http://ciekawesniadanie.blogspot.com/2009/03/nagroda.html

    Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A tak przy okazji, to ten ser to mój koszmar z dzieciństwa, uwielbiany z kolei przez moją siostrę. Ja tam czuję, w kolejności: 1)wodę 2)smród 3)trociny 4)śmietanę. W plastikowym kubku sprzedawany od zawsze, a dizajn chyba czeka, aż zasłuzy na nazwę retro, bo też się nie zmienił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tylko, że nie jest dostępny w biedronkach w całym kraju. Notabene gdzie go kupiłeś? Myślałem, że sieci handlowe w ogóle tym serem się nie zajmują. W Wielkopolsce np. w Tesco nigdy takich serów nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  4. https://www.facebook.com/ZPS.MILKA Otrzymał nagrodę dziedzictwa kulinarnego i zostal wpisany jako produkt tradycyjny wspanialy smak i bez zadnych konserwantow !!!! REWELACJA!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ser smażony z Nowego Tomyśla kupuje od lat. Bardzo go lubię. Jest z mojego regionu w którym mieszkałam. Ale kupując go ostatnio był nieco więcej luźny. Mam nadzieje, że ten ser nie zmieni swojego skladu, bo stracił by na swojej wartości jaką posiadał przez wiele lat. Firma, która produkuje ten ser musi pamiętać, że tracąc jakość produktu - traci klienta.

    OdpowiedzUsuń