poniedziałek, 26 stycznia 2009

Kiełbasą bez łeb – Salami Lovecki (producent Kosteleckie Uzeniny a.s., Czechy)

Ta kiełbasa to nieprzeciętny zawodnik: twarda jak kość, sprasowana jak sztacheta, nie chcielibyście oberwać nią w głowę! Prawdziwe czeskie salami jak się patrzy, z surowego mięsa wieprzowego i wołowego dojrzewającego i fermentującego pod wpływem odpowiednich bakterii. Zapach ma to nieco dziwny, rzekłbym niepokojący, przy krojeniu tępi najostrzejsze noże, a żeby zedrzeć z niego ochronną skórę trzeba sporo wysiłku. Do gryzienia wymagane mocne zęby, ale jak już rozkruszymy tę twardą skorupę, kiełbasa rozkosznie rozpada się w ustach, robi się cudownie miękka i aromatyczna.

Wędlina ma nie tylko oryginalny wygląd, ale jest też przepyszna. Mnie najlepiej smakuje pokrojona w grube kawałki, które zajadam bez pieczywa – świetna przekąska.

==Radar==

PS. Przyjrzyjcie się logo producenta – to kwintesencja czeskiego poczucia humoru:)

Cena: 14,49 zł (zakupione w Kauflandzie)
---------------------------
Ocena: 9/10



+ smak, zapach, kształt – wszystko
- zdjęcie osłonki kosztuje sporo wysiłku i tłuste ręce

3 komentarze:

  1. Kupowałam sobie takie salami jak byłam na Słowacji :) Bardzo dobre :]

    OdpowiedzUsuń
  2. bardozo dobry produkt polecam na 10 punktów daje 10 z +

    OdpowiedzUsuń
  3. "Cena: 14,49 zł (zakupione w Kauflandzie)" - ale jaką to ma gramaturę?

    OdpowiedzUsuń