piątek, 14 listopada 2008

Kurczak nie całkiem po tajsku – Danie na zawołanie: Kurczak po tajsku (producent KOOPEROL Sp. z o.o.)

Zapowiadało się naprawdę nieźle. Szybkie danie oparte na ryżu i mięsie z kurczaka na tajską modłę. Widok etykiety pobudził moje ślinianki i kupiłem. W domu słoik otworzyłem, przewaliłem zawartość do garnka do podgrzania. Na dole słoika tkwiła gruba warstwa ryżu, który trzeba rozmieszać. Dodać trochę wody, żeby nie przypalić. Pierwsze złe przeczucie miałem, kiedy zobaczyłem, że dodatkami uzupełniającymi danie są czerwona fasola i kukurydza. Jakoś mało tajsko mi to wygląda, pomyślałem, chyba że to przepis od Taja mieszkającego w Meksyku. No dobra, nie zrażając się (choć i zapach jakoś nie kojarzył mi się z kuchnią azjatycką), podgrzałem do odpowiedniej temperatury i przetransportowałem całość na talerz. Efekt możecie oglądać poniżej.

Wygląda nie najgorzej, prawda? Czas więc spróbować. I tu niestety wszystkie nadzieje idą się je... idą sobie gdzieś. To ma być potrawa tajska? Żart? Głównym winowajcą jest sos. Ohydne słone coś, a nie sos. Kompletnie bez wyrazu. Powiedziałbym, że to dokładnie ta sama mazia, której używa się w konserwach z gołąbkami i pulpetami. Porażka! Sos powinien być ostry, kwaskowaty, mieć wyraźny aromat curry, a tymczasem jest to coś dołująco żałosnego. A szkoda, bo złego słowa nie powiem o kurczaku, który jest naprawdę dobrze zrobiony, a kawałków całkiem sporo. Ryż może zbyt rozgotowany i mulisty w smaku, ale ujdzie. Fasola i kukurydza – standard puszkowy, nie ma co się nad tym elementem rozpisywać.

Podsumowując: spore rozczarowanie. A mogło być tak dobrze - gdyby zrobić porządny sos, dodać kiełki bambusa albo jakąś inną „chińszczyznę”, byłoby to naprawdę sensowne (choć małe) danie obiadowe. Niestety, nie tym razem.

==Radar==

Cena: 3,99 zł (kupione w Biedronce)
-------------------------------
Ocena: 4,5/10

+ dobry kurczak

- beznadziejny, a mówiąc dosadniej obrzydliwy, sos
- za cholerę nie widzę w tym daniu wpływów kuchni tajskiej

- niefortunne dodatki

1 komentarz:

  1. ooo, to to w netto widzialam, chyba nawet wzielam do reki.. sloik przechylilam i odlozylam, zlowrogo wygladalo..

    OdpowiedzUsuń