sobota, 25 października 2008

Fryty jak w McDonaldzie bez ruszania się z domu – Harvest Basket Pommes Frites (producent nieznany, UE, dystrybutor Lidl)

Kto lubi domowe frytki – a więc obierać ziemniaki, kroić ziemniaki, smażyć je w głębokim tłuszczu, zasłaniać się przed pryskającym gorącym tłuszczem, wietrzyć mieszkanie z zapachu spalonego tłuszczu – ręka w górę! Jakoś nie widzę. Ale bez paniki, łasuchy, mam coś dla was. Frytosy z Lidla idealnie nadają się do szybkiego przygotowania i zawsze wychodzą dobrze. Oczywiście, pod warunkiem, że nie zapomnimy ich przewracać, żeby się nie spaliły.

Frytki są cienkie i długie, z dobrej jakości ziemniaków. Nie zdarzyło mi się trafić na żadne zgniłe czy zielone fragmenty, więc obstawiam w ciemno, że nie jest to produkt polski :) Przyrządza się je bardzo łatwo, wystarczy wysypać na płaską blachę potrzebną ilość i wstawić do gorącego piekarnika na kilkanaście minut, pamiętając aby je od czasu do czasu przemieszać. Smakują naprawdę dobrze, są chrupiące i mało tłuste. Zresztą, co się będę rozpisywać, sami zobaczcie na zdjęciu. Moim skromnym zdaniem jedne z najlepszych mrożonych frytek dostępnych z dyskontach.

==Radar==

Cena za 1000 g: ok. 3,50 zł (paragon zaginął)
-------------------------------


Ocena: 8/10

+ dobre ziemniaki
+ zawsze wychodzą

- właściwie nie ma się do czego przyczepić, chyba tylko do tego, że podobno frytki są niezdrowe

4 komentarze:

  1. robicie dobra rzecz chlopaki , byle tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. frytek nie podgrzewa się w piekarniku, lol :D są suche i obrzydliwe potem

    OdpowiedzUsuń
  3. Frytki w piekarniku? Naprawdę? Są lepsze niż na oleju?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zdecydowanie odradzam, wlasnie zrobilam frytki z Lidla tej firmy, jedne na patelni, drugie w piekarniku. Wyszly jakies zielone, a zapach ktory sie ulatnial nie byl przyjemny. Jednak polecam produkty polskie, na takich frytkach jeszcze sie nie zawiodlam.

    OdpowiedzUsuń