czwartek, 4 września 2008

Gwiazda września – kukurydza!

Wrzesień to prawdziwa eksplozja tego złota w kolbach – pomijam oczywiście ten czas na początku sierpnia, kiedy to szemrani faceci (lub ich małżonki) próbują na ulicy opchnąć kukurydzę pastewną (czyli taką do karmienia zwierząt hodowlanych) za symboliczne 70 gr/szt. Ta sprzedawana obecnie to kukurydza cukrowa, zupełnie inny gatunek.

Taka ugotowana, gorąca kukurydza polana masłem to najprostszy i najsmaczniejszy fast food, jaki zawdzięczamy Amerykanom. Szkoda, że tak trudno znaleźć u nas budki z kukurydzą nadziewaną na patyk (coby sobie paluchów nie poparzyć) – w Stanach jest to równie częsty widok jak wózki z hot-dogami. Nie ma się co rozpisywać, kukurydzę zrobi sobie każdy lewus i kulinarny abnegat. Wystarczy zagotować w dużym garnku obrane kolby i podać z kawałkiem masła do smarowania. Do tego oczywiście solniczka i to wszystko, można zajadać!

Takich odmian raczej w Polsce nie uświadczymy.

Nawiasem mówiąc, kukurydzy jest mnóstwo odmian, wielka szkoda, że u nas uprawia się tylko dwie: dla zwierząt i dla ludzi :(

==Radar==

Cena: 1-1,5 zł/szt. w zależności od rozmiarów kolby

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz