piątek, 22 sierpnia 2008

Klasyczna garmażerka - Fasola po bretońsku (producent HJ Heinz Polska, dystrybucja Biedronka)

Jedna z niewielu konserw obiadowych w słoiku – przynajmniej z tych sprzedawanych w dyskontach za niewielkie pieniądze – która nadaje się do jedzenia. Podstawowa zaleta to umiarkowana ilość soli. Fasolka z Plusa była tak słona, że bez rozcieńczenia sosu wodą nie dało się jej przełknąć. W przypadku biedronkowej fasoli po bretońsku można nawet mówić o pewnych walorach smakowych. Istotnym składnikiem, podnoszącym te walory, a także końcową ocenę, jest boczek, a ściślej dwa (na więcej nigdy nie trafiłem) mięciutkie kawałki boczku. Do tego jest jeszcze mielonkowata kiełbasa (niezbyt smaczna, ale zjadliwa), no i oczywiście fasola. Ze świeżym pieczywem, całkiem smaczne.

Niestety, słoik który kupiłem do tego testu, zawierał przypaloną fasolę. Lekki smak spalenizny nieco popsuł mi pozytywne nastawienie (na sto procent nie była to wina zbyt mocnego podgrzewania). Trudno, czasem trafi się gorsza partia.

==Radar==

Cena: 2,98 zł

----------------------------
Ocena: 5,7/10 (0,3 pkt. odjąłem za smak spalenizny)

+ nie przesadzono z solą
+ dodatek boczku to strzał w dziesiątkę
+ niska cena za niezłą jakość

- typowa konserwa, nie ma co liczyć na jakieś doznania smakowe
- kiepska mielonka

2 komentarze:

  1. Ta fasola zdecydowanie jest 100 razy lepsza w smaku od pudliszek, międzychodu czy kotlinu.
    Naprawde pyszna i to jeszcze naprawde za niewielką cene.
    Produkty z biedronki często jakościowo są dużo lepsze od innych. Uwazam że warto tam kupować

    OdpowiedzUsuń
  2. Klopsiki (czy też pulpety??) z tej samej serii też sobie chwalę - choć na dnie słoika często gromadzą się małoapetyczne warstewki skrobi ziemniaczanej...

    OdpowiedzUsuń