poniedziałek, 16 czerwca 2008

Gołąbki raczej nie do gąbki – Gołąbki w sosie pomidorowym (producent Rolnik)

Dania w słoikach stanowią dla mnie ostatnią deską ratunku, kiedy w zamrażarce nie ma nawet mrożonych pierogów, a brzucho domaga się wypełnienia czymś ciepłym. Wiadomo, oczekiwania w stosunku do takich konserw nie są zbyt wygórowane. I całkiem słusznie. Gołąbki Rolnika to żadna rewelacja, zalatują konserwą na kilometr.

W słoiku mieszczą się dwa średnich rozmiarów gołębie oraz sos. Nawiasem mówiąc sos znacząco obniża ocenę dania. Jest za słony, nie ma nic wspólnego z pomidorami, paskudztwo po prostu. Najlepiej pozbyć się go czym prędzej, chociaż przydaje się do podgrzania gołąbków. Które da się zjeść, pod warunkiem wyłączenia na chwilę kubków smakowych. Kapusta ma tę nieprzyjemną cechę konserwowych warzyw, że nie smakuje jak kapusta. Za to ryż zmieszany ze śladową ilością mięsa z wieprzka (farsz znaczy) – nie najgorszy.

Wyglądają nienajgorzej. Ale wygląd to jeszcze nie wszystko.

W sumie rzecz do stosowania w sytuacjach podbramkowych. Można by ewentualnie spróbować gołąbki podpiec lub podsmażyć na patelni – być może wtedy straciłyby swój irytujący „fabryczny” smaczek. Cena za słoik 500 g – 2,99 zł.

Aha, gdybyście trafili na pulpety tej samej firmy, nie spodziewajcie się czegoś innego. Smakują dokładnie tak samo.

==Radar==

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz